Reklama

Pieniądze wracają na młode giełdy

Inwestorzy wycofali w minionym tygodniu tylko 182 miliony dolarów z funduszy akcji lokujących na rynkach wschodzących

Publikacja: 08.07.2006 07:15

Tak naprawdę chodzi o różnicę między pieniędzmi wpłaconymi do funduszy a wypłaconymi. Od pewnego czasu wypłaty przeważają nad wpłatami. Jednak teraz ta przewaga bardzo stopniała.

Ostatnia kwota tygodniowych wypłat w ujęciu netto (czyli po uwzględnieniu wpłat) była najmniejszą od rozpoczęcia półtora miesiąca temu fali umorzeń. Ta spadkowa tendencja jest wynikiem przyciągania coraz większych pieniędzy przez fundusze inwestujące w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach (określanych razem jako BRIC). Z raportu opublikowanego w piątek przez bostońską firmę Emerging Portfolio Fund Research wynika ponadto, że w tygodniu zakończonym 5 lipca (czwartek do środy) odnotowano trzeci z rzędu spadek wartości umorzeń netto.

Wpłaty na Chiny i Indie...

Kwota wycofana w tym okresie z funduszy inwestujących w akcje spółek z krajów rozwijających się stanowiła mniej niż 7 proc. średniej umorzeń z poprzednich sześciu tygodni, wynoszącej 2,65 mld USD. W ciągu minionego tygodnia o ponad 117 mln USD wzrosła wartość środków powierzonych funduszom inwestującym w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach.

Tydzień wcześniej nadwyżka w tych funduszach też przekroczyła 100 mln USD.

Reklama
Reklama

... a także Rosję

i Brazylię

Do funduszy inwestujących w spółki z największego kraju Ameryki Łacińskiej napłynęło netto 26,3 mln USD, a największy rynek wschodzący w Europie Wschodniej przyciągnął 57,6 mln nowych środków. Co prawda w Polsce, Czechach i na Węgrzech po raz kolejny odnotowano odpływ netto, jednak był on niewielki, bo nie przekraczał 10 mln USD.

Zawiniły podwyżki

stóp procentowych

Indeks Morgan Stanley Capital International Emerging Markets wzrósł o 13 proc. od 13 czerwca, kiedy to odnotował ponad półroczne minimum. Przyczyniło się do tego przede wszystkim oczekiwanie, że Rezerwa Federalna (Fed) wkrótce zakończy trwającą już nieprzerwanie dwa lata serię podwyżek stóp procentowych.

Reklama
Reklama

Inwestorzy w minionych siedmiu tygodniach wyprzedawali jednostki funduszy lokujących środki na emerging markets przede wszystkim właśnie dlatego, że tropem Fed poszło wiele banków centralnych na całym świecie, co nasiliło obawy, że ich walka z inflacją spowoduje spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Tylko w czerwcu stopy podniosło co najmniej 16 banków centralnych. Operację tę przeprowadzono również w krajach odgrywających istotną rolę w tej kategorii rynków, takich jak Korea Południowa, Tajlandia, Indie czy Republika Południowej Afryki. Akcji pozbywali się oczywiście nie tylko inwestorzy zagraniczni i w rezultacie indeks MSCI Emerging Markets stracił aż 25 proc. od historycznego maksimum z 8 maja do 13 czerwca.

Opadająca fala

W piątek wskaźnik ten wzrósł o 0,4 proc., do czego walnie przyczyniły się gorsze od oczekiwanych informacje ze Stanów Zjednoczonych. Wskazują one na spowolnienie tempa w USA, co pozwoli przerwać Fed serię podwyżek stóp. Przy takich nastrojach fala umorzeń może opadać w najbliższych tygodniach i w rezultacie nie można wykluczyć, że wkrótce po raz pierwszy od połowy maja fundusze odnotują przewagę wpłat nad wypłatami. W skali roku wynosi on obecnie 16,8 mld USD, przy czym przed ośmioma tygodniami sięgał 32,9 mld USD.

Komentarz

Roger Monson

analityk ds. rynków

Reklama
Reklama

wschodzących z brytyjskiego banku HSBC

Najlepszy polski rynek

W najbliższych tygodniach fundusze inwestycyjne będą wycofywać mniej środków z emerging markets i z większym zaufaniem będą podchodzić do tej grupy rynków. Jednak nie będzie to trend stały, nadal możliwe są wahania charakterystyczne dla rynków wschodzących. Na decyzje inwestorów będą wpływały wydarzenia międzynarodowe, takie jak próby rakietowe przeprowadzone przez Koreę Północną, sytuacja w Iranie czy wysokie ceny ropy naftowej.

W Europie Środkowej sytuacja będzie podobna, przy czym najlepsze notowania wśród inwestorów powinien wciąż mieć rynek polski, najmniej

zaś poprawi się sytuacja na Węgrzech.

Reklama
Reklama

Na niestabilność rynków inwestycyjnych w tym

regionie wpływają prognozy podniesienia stóp

procentowych w strefie euro, co może spowodować odpływ środków z Europy Środkowej. Jednak trudno mówić o kształtowaniu się stałej

tendencji na tych rynkach.

Krzysztof Stępień

Reklama
Reklama

Przepływy

to nie wszystko

Dane o napływach pieniędzy do funduszy inwestycyjnych pozwalają najczęściej po fakcie wytłumaczyć zachowanie rynków. Jednocześnie fale napływu i odpływu środków trwają zazwyczaj z różną intensywnością przynajmniej po kilka tygodni, więc zwrot sytuacji jest zapowiedzią trwalszego zjawiska. W tym

kontekście ostatnie dane nie stanowią przełomu.

Trzeba przy tym pamiętać, że to, ile nowych środków trafia na rynki, nie jest pochodną jedynie ich napływu, ale również postrzegania przez zarządzającego ryzyka związanego z inwestycjami w akcje, koniunktury gospodarczej czy perspektyw danego kraju. Jeśli ocenia sytuację korzystnie, udział akcji będzie bliższy maksymalnemu limitowi, a zaangażowanie w danym kraju większe, niż wskazywałby na to jego udział w indeksie stanowiącym punkt odniesienia dla funduszu.

Reklama
Reklama

Koniunktura giełdowa nie jest przy tym wynikiem

jedynie aktywności funduszy inwestycyjnych,

tak jak można byłoby wnioskować na podstawie

bardzo silnego powiązania obu elementów

w ostatnich miesiącach. Nie wolno też zapominać,

że przepływy są przede wszystkim pochodną zjawisk natury fundamentalnej. Natomiast sytuacje takie,

jak w pierwszych tygodniach tego roku, kiedy

masowe wpłaty wiązano przede wszystkim z wysokimi stopami zwrotu uzyskiwanymi w przeszłości, są wyjątkiem. Dlatego w kolejnych tygodniach istotne będą

zapatrywania inwestorów na kwestię tempa

rozwoju światowej gospodarki.

Paweł Burzyński

analityk

z BZ WBK

Zanosi się

na konsolidację

Od dołka z połowy czerwca indeksy giełd z rynków wschodzących wzrosły już średnio po kilkanaście procent i kontynuacji tak dużej dynamiki w najbliższym czasie chyba nie należy oczekiwać. Zwłaszcza że trwają wakacje i do końca sierpnia można jedynie spodziewać się reakcji na jakieś ważne informacje. Przy czym każdy rynek wschodzący prawdopodobnie będzie zachowywał się specyficznie. Pewne znaczenie dla decyzji międzynarodowych inwestorów niewątpliwie mogą mieć wyniki poszczególnych, zwłaszcza dużych spółek, w II kwartale. Na ogół jednak zanosi się na konsolidację na obecnym poziomie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama