Reklama

Stopy mogą pójść w górę

Publikacja: 08.07.2006 08:32

Japoński rząd w piątek podniósł prognozę tempa wzrostu gospodarczego na bieżący rok do 2,1 proc. Najważniejsze w rządowym komunikacie było jednak stwierdzenie, że po raz pierwszy od 9 lat wskaźnik cen wskazuje na zakończenie deflacji.

Prognozę tempa wzrostu produktu krajowego brutto podniesiono o 0,2 pkt proc. w stosunku do styczniowego raportu w tej sprawie. Biuro rzecznika rządu poinformowało też, że po raz pierwszy od marca 1998 r. tegoroczna prognoza uwzględnia wzrost, a nie spadek cen.

Tej treści raport umocnił oczekiwania ekonomistów, że Bank Japonii podniesie podstawową stopę procentową po raz pierwszy od sześciu lat już na najbliższym posiedzeniu wyznaczonym na przyszły tydzień. Ostateczne zakończenie trwającego siedem lat, zabójczego dla gospodarki, okresu deflacji spowoduje wzrost zysków spółek, a konsumentów zachęci do zwiększenia wydatków.

Rządowy raport jednoznacznie stwierdza, że właśnie większe wydatki, zarówno spółek, jak i gospodarstw domowych, były głównym czynnikiem przemawiającym za podniesieniem prognozy wzrostu gospodarczego. - Korekta rządowej prognozy jest potwierdzeniem ożywienia gospodarczego w Japonii. Dla banku centralnego to jeszcze jeden argument, by w przysz-łym tygodniu podnieść stopy procentowe - uważa Seiji Adachi, starszy ekonomista w tokijskim biurze Deutsche Securities.

Prezes banku centralnego Toshihiko Fukui powiedział w piątek reporterom, że gospodarka rozwija się zgodnie z prognozami banku zawartymi w półrocznym raporcie z końca kwietnia.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama