Dzisiaj premier Marcinkiewicz oficjalnie poda się do dymisji. Zastąpi go Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Analitycy

spodziewają się nerwowych dni na rynkach finansowych

Czy za zmianą premiera pójdzie głębsza rekonstrukcja rządu? Raczej nie. Sam Jarosław Kaczyński wskazywał, że chciałby wymienić jednego ministra - Pawła Wojciechowskiego, który ponad dwa tygodnie kierował resortem finansów. Stanowiska Wojciecha Jasińskiego, ministra skarbu państwa, i Piotra Woźniaka, ministra gospodarki, są raczej niezagrożone.

Wczoraj Jarosław Kaczyński rozmawiał z kandydatami na następcę Wojciechowskiego. Wybór nowego ministra finansów miał nastąpić w niedzielę wieczorem. Do momentu zamknięcia tego wydania "Parkietu" jego nazwisko nie było znane. Spekulowano, że największe szanse na to, by zostać ministrem, ma Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów odpowiedzialna za budżet. Pojawiały się również nazwiska byłego wiceministra Cezarego Mecha, Jarosława Bauca, prezesa Polkomtelu czy Stanisława Kostrzewskiego, wiceprezesa Banku Ochrony Środowiska, skarbnika Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze w sobotę mówiono o powrocie do rządu profesor Zyty Gilowskiej. Jarosław Kaczyński wskazał jednak, że sama Gilowska chciałaby najpierw zakończyć sprawę swojej lustracji.

Od nazwiska nowego ministra finansów wiele zależy. To dla inwestorów podstawa - od działań szefa resortu finansów zależy polityka budżetowa. J. Kaczyński zapowiadał, że zamierza trzymać się tzw. kotwicy budżetowej na poziomie 30 mld zł. Mimo to analitycy spodziewają się, że w pierwszych dniach po zmianie premiera na rynku będzie nerwowo. Oczekiwany jest wzrost kursu euro nawet do powyżej 4,20 zł.