Akcjonariusze giełdowego Centrostalu Gdańsk oczekują na kolejny ruch Złomreksu. Firma z Poraja w marcu zapowiedziała przejęcie kontroli nad dystrybutorem wyrobów hutniczych. W tej chwili inwestor strategiczny kontroluje już niemal 20 proc. kapitału gdańskiego przedsiębiorstwa.
Unikanie wezwania
Czy do zwiększenia zaangażowania dojdzie niebawem? Według Zbigniewa Canowieckiego, prezesa Centrostalu, w ostatnim czasie spółki nie prowadziły żadnych rozmów w tej sprawie. Wcześniej Złomrex kupował papiery Centrostalu - od prezesa Canowieckiego oraz bezpośrednio od spółki (walne zgromadzenie postanowiło sprzedać Złomreksowi akcje przeznaczone wcześniej do umorzenia). Spółka z Poraja nabywała akcje gdańskiej firmy w marcu i czerwcu. Po każdej transakcji odczekiwała dwa miesiące z kolejnymi zakupami, aby nie ogłaszać wezwania. Od początku lipca ma znów wolną rękę.
Złomrex może liczyć na przejęcie ok. 30 proc. Centrostalu, które posiada SteelCo, firma, w której udziałowcem jest Zbigniew Canowiecki. Trzeba pamiętać, że po przekroczeniu 33 proc. wezwanie będzie już koniecznością. Jakie plany ma Złomrex? Wczoraj nie udało się porozmawiać z członkami zarządu firmy - byli w delegacji. Nie wiadomo, jak długo potrwa przejmowanie Centrostalu. - W żaden sposób nie potrafię tego przewidzieć. Kolejny ruch należy do Złomreksu - mówi Z. Canowiecki.
Rada nadzorcza bez zmian