Reklama

Batalia o Unimil nabiera kolorów

Polski producent prezerwatyw może wkrótce znaleźć się w grupie Ansella. Australijczycy piszą, że są tą ewentualnością podekscytowani. Z jakiego powodu?

Publikacja: 12.07.2006 07:25

Zarząd polskiej spółki ma inną opinię niż rada nadzorcza na temat ceny, którą w wezwaniu na wszystkie walory Unimilu zaproponował australijski Ansell, drugi co do wielkości gracz w tej branży na świecie. To pierwszy przypadek na naszej giełdzie, by przedstawiciele firmy mówili w takiej sprawie różnym głosem.

Sprzeczne opinie

Według rady nadzorczej Unimilu, cena z wezwania (50 zł lub 53 zł, jeśli uda mu się przejąć co najmniej 90 proc. kapitału) jest niesatysfakcjonująca, biorąc pod uwagę pozycję rynkową polskiej spółki oraz potencjał jej wzrostu. Takie stanowisko nie jest odosobnione. Biuro maklerskie Erste Securities nadal podtrzymuje wycenę walorów Unimilu na poziomie 66 zł. Co na to zarząd? - 50 zł za akcję odzwierciedla aktualną wartość Unimilu. Zarząd opiera się na tym, co jest dziś, podczas gdy rada na tym, co będzie jutro - mówi Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu. I dodaje: - Można czekać ze sprzedażą papierów. Jednak nie wiadomo, czy i kiedy doczeka się lepszej ceny. A pieniądze od Ansella są pewne już dziś. Marzena Bielecka, członek rady nadzorczej Unimilu, i prezes Raiffeisen Investments, polemizują z prezesem. - Zarząd nie uwzględnił np. perspektyw rozwoju firmy. A to przecież istotne - mówi. Tego samego zdania są analitycy.

Piłka w grze

Jeden z nich, proszący o anonimowość, uważa, że to, co dzieje się wokół Unimilu, to zwyczajna gra interesów. Jego zdaniem, zawodnikami są: Ansell - który chce tanio kupić Unimil i zagrozić brytyjskiemu SSL (marka Durex) na rynku europejskim, zarząd Unimilu - który chce zachować posady i Maciej Zientara - który posiada obecnie blisko 9 proc. akcji polskiej spółki. - Nie spodziewałem się wezwania akurat ze strony Ansella - mówi Hubert A. Janiszewski, przewodniczący rady nadzorczej Unimilu i członek rad nadzorczych spółek z grupy Deutsche Banku. M. Zientara relacjonuje: - Oferta Ansella zaskoczyła mnie. Jednak po jej przeanalizowaniu wiem, że nie był to przypadek. H. Janiszewski zauważa: - Struktura akcjonariatu Unimilu (jego rozdrobnienie - red.) zadecydowała o tym, że spółka stała się atrakcyjnym celem przejęcia. Taki stan rzeczy miał się skończyć za sprawą M. Zientary. Z jego bowiem inicjatywy, a przy pomocy Darii Dudy, właścicielki 3,66 proc. walorów Unimilu, zostało zwołane walne zgromadzenie. Miało ono 27 lipca zmienić m.in. skład rady nadzorczej. Indywidualny inwestor chciał włączyć się w zarządzanie Unimilem i dokupić akcji, by mieć 20-30 proc. kapitału. Czy Ansell pokrzyżuje plany M. Zientary? - Wystarczy że w pierwszym etapie wezwania, czyli do 14 lipca, Ansell skupi np. 25 proc. akcji, a na WZA to on będzie rozdawał karty - mówi M. Zientara. Dodaje jednak: - Walczę o Unimil i nie oddam spółki tak łatwo.

Reklama
Reklama

Pozyskać fundusze

Andrzej Powierża z BDM PKO BP sądzi, że M. Zientara może zablokować przejęcie Unimilu. - Wszystko zależy od tego, co zaproponuje akcjonariuszom. Nie musi to być kontrwezwanie. Wystarczy dobry plan podniesienia wartości spółki, a inwestorzy finansowi zaufają mu i zachowają akcje - mówi A. Powierża. M. Zientara twierdzi, że taki plan ma. - Jest on do zrealizowania w 6-9 miesięcy. Proponuję przekształcenie Unimilu w firmę dywidendową lub zwiększenie jej wartości i pozycji rynkowej tak, by stała się celem przejęcia - jednak po znacznie wyższej cenie - mówi akcjonariusz.

Unimil

Koniec wzrostu kursu?

Ansell, który płaci 50 zł za akcję Unimilu, istotnie wpłynął na kurs giełdowy spółki (oscyluje teraz wokół ceny z wezwania). Jeśli Australijczycy skupią co najmniej 90 proc. kapitału polskiego producenta, zniknie on z tablicy notowań i nie da już zarobić inwestorom giełdowym. Od listopada zeszłego

roku, w miarę postępu restrukturyzacji niemieckiego

Reklama
Reklama

Condomi, cena akcji Unimilu podwoiła się.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama