Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne, właściciel m.in. giełdowego Kopeksu, kwestionują rzetelność prospektu emisyjnego Famuru. Zwracają uwagę, że niektóre dane zawarte w dokumencie są nieścisłe.
ZZM w liście przesłanym do Famuru twierdzi, że prospekt emisyjny tej spółki zawiera liczne nieprawidłowości, przemilczenia oraz informacje, które mogą wprowadzić w błąd inwestorów. - Dokument emisyjny Famuru stanowi raczej reklamę tej spółki opartą na bezpodstawnych przewidywaniach oraz wybiórczo przedstawionych i nierzetelnie zestawionych danych - twierdzi zarząd zabrzańskiej firmy. Zdaniem ZZM, prospekt nie pozwala potencjalnym inwestorom zorientować się w sytuacji gospodarczej, majątkowej i finansowej oraz w perspektywach rozwoju emitenta.
Czego więc oczekuje ZZM od Famuru? - Wzywamy Famur do zorganizowania spotkania, pozwalającego skonfrontować i zweryfikować informacje oraz przewidywania zamieszczone w prospekcie. Chcemy, aby takie spotkanie miało otwarty charakter dla inwestorów - napisał ZZM, który, oczywiście, chce wziąć udział w takiej konfrontacji. Co na to Famur? - Prospekt został przygotowany z najwyższą starannością i przy współpracy z renomowanymi biurami maklerskimi - napisał Waldemar Łaski, prezes zarządu Famuru. - Jeśli jednak jakiekolwiek kwestie w prospekcie zwróciły uwagę ZZM, to zwracam się z uprzejmą prośbą o jak najpilniejsze, dokładne i konkretne ich wskazanie. Dołożymy wszelkich starań, aby kwestie te wyjaśnić tak szybko, jak to tylko możliwe. Z drugiej strony uważamy, ze pismo ZZM to nieuzasadniony atak na naszą ofertę publiczną - odpowiedział prezes Famuru.
To nie koniec korespondencji między spółkami. Wczoraj ZZM stwierdził, że w związku z licznymi wypowiedziami przedstawicieli Famuru dotyczącymi zaostrzenia wojny cenowej i uzależnienia polskich kopalń wyłącznie od swoich produktów, ZZM oświadcza, że będzie obniżać ceny na oferowane w przetargach kombajny.
Famur przesłał list dotyczący prospektu do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. - Analizujemy całą sytuację, nie tylko pod kątem nieścisłości w prospekcie - twierdzi Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KPWiG.