Inflacja w minionym miesiącu wyniosła na Litwie 3,7 proc., w porównaniu z 3,6 proc. w maju - poinformował wczoraj Urząd Statystyczny w Wilnie. W stosunku miesięcznym ceny konsumpcyjne w czerwcu wzrosły o 0,2 proc., po 0,4 proc. w poprzednim miesiącu.
Tylko Słowenia
Komisja Europejska 16 czerwca ostatecznie odrzuciła wniosek Litwy o przyjęcie do strefy euro już od 1 stycznia przyszłego roku. W uzasadnieniu tej decyzji podano, że to właśnie za duża inflacja przekreśliła aspiracje Litwy, by razem ze Słowenią znaleźć się wśród pierwszych nowych członków Unii przyjętych do strefy euro. Eksperci Komisji przy okazji ostrzegali, że kwietniowa inflacja, jedynie o 0,1 pkt proc. przekraczająca dopuszczalny limit, była jeśli nie sztucznie obniżona, to zupełnie przypadkowa i przewidywali, że w całym bieżącym roku ceny konsumpcyjne wzrosną tam o 3,7 proc., a w przyszłym inflacja wyniesie 3,5 proc. Takie prognozy potwierdzały przekonanie Komisji, że na Litwie daleko jeszcze do trzymania pod kontrolą cen konsumpcyjnych.
Opinię taką podziela większość miejscowych ekspertów. - Inflacja zwiększa się, a wzrost cen ogrzewania jeszcze bardziej przyspieszy tę tendencję na jesieni. Braki na rynku pracy i szybki rozwój popytu konsumpcyjnego zwiększają ryzyko wzrostu cen usług, a tym samym wystąpienia spirali inflacyjnej - powiedział Vidmantas Saferis, główny ekonomista wileńskiego oddziału Hansabankas.
Kryteria są jasne