Reklama

Litwa oddala się od strefy euro

Roczna stopa inflacji w czerwcu wzrosła na Litwie do poziomu najwyższego od ośmiu lat. Oddala to termin dopuszczenia jej do strefy euro. Potwierdza też słuszność decyzji Komisji Europejskiej

Publikacja: 12.07.2006 08:59

Inflacja w minionym miesiącu wyniosła na Litwie 3,7 proc., w porównaniu z 3,6 proc. w maju - poinformował wczoraj Urząd Statystyczny w Wilnie. W stosunku miesięcznym ceny konsumpcyjne w czerwcu wzrosły o 0,2 proc., po 0,4 proc. w poprzednim miesiącu.

Tylko Słowenia

Komisja Europejska 16 czerwca ostatecznie odrzuciła wniosek Litwy o przyjęcie do strefy euro już od 1 stycznia przyszłego roku. W uzasadnieniu tej decyzji podano, że to właśnie za duża inflacja przekreśliła aspiracje Litwy, by razem ze Słowenią znaleźć się wśród pierwszych nowych członków Unii przyjętych do strefy euro. Eksperci Komisji przy okazji ostrzegali, że kwietniowa inflacja, jedynie o 0,1 pkt proc. przekraczająca dopuszczalny limit, była jeśli nie sztucznie obniżona, to zupełnie przypadkowa i przewidywali, że w całym bieżącym roku ceny konsumpcyjne wzrosną tam o 3,7 proc., a w przyszłym inflacja wyniesie 3,5 proc. Takie prognozy potwierdzały przekonanie Komisji, że na Litwie daleko jeszcze do trzymania pod kontrolą cen konsumpcyjnych.

Opinię taką podziela większość miejscowych ekspertów. - Inflacja zwiększa się, a wzrost cen ogrzewania jeszcze bardziej przyspieszy tę tendencję na jesieni. Braki na rynku pracy i szybki rozwój popytu konsumpcyjnego zwiększają ryzyko wzrostu cen usług, a tym samym wystąpienia spirali inflacyjnej - powiedział Vidmantas Saferis, główny ekonomista wileńskiego oddziału Hansabankas.

Kryteria są jasne

Reklama
Reklama

Takie prognozy były, oczywiście, powszechnie znane, ale rząd Litwy próbował zaskarżać decyzję Komisji. Litewscy politycy mieli pretensje, że przy obliczaniu wskaźnika inflacji dopuszczającego do strefy euro wzięto pod uwagę wyjątkowo niskie dane ze Szwecji i Polski, które nie należą do strefy euro. Układ z Maastricht wyraźnie wymienia jednak kraje członkowskie Unii. A to kryterium Polska i Szwecja spełniają.

Litwa zapowiadała w czerwcu, że chce wejść do strefy euro jak najszybciej. Unijni przywódcy też wyrazili nadzieję, że Litwa da sobie radę z inflacją tak, by przyjąć euro "tak szybko, jak to tylko możliwe". Wszystkie trzy kraje bałtyckie musiały przełożyć pierwotnie zakładane terminy przyjęcia wspólnej waluty. Wszystkie mają za wysoką inflację. Jest ona wynikiem najszybszego w Unii wzrostu gospodarczego tych krajów, a ten jest wymuszony olbrzymim opóźnieniem po ponad pół wieku radzieckiej okupacji.

Słowenia, najbogatszy z przyjętych do Unii dawnych krajów komunistycznych, jest coraz bliżej strefy euro. Wczoraj ustalono kurs wymiany tolara na euro na 239,640.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama