Wszystko, co na polskiej scenie politycznej miałoby potencjalnie przestraszyć inwestorów, znalazło swoje odzwierciedlenie w cenach papierów dłużnych. I o ile, przyszły kształt polityki fiskalnej wciąż budzi bardzo duże obawy rynku, wydaje się, że presja na wzrost rynkowych stóp procentowych stopniowo zmniejsza się. Biorąc pod uwagę poprawę nastroju inwestorów na rynkach wschodzących (co ma swoje odzwierciedlenie w odrabiającym straty złotym), wydaje się że kolejne tygodnie mogą przynieść również odreagowanie na rynku długu.

W tej sytuacji warto zwrócić uwagę na dzisiejszą aukcję 10-letnich obligacji. Jej wyniki powinny pokazać jaki jest rzeczywisty popyt na polskie papiery dłużne i mogą ustalić kierunek rynku w najbliższym czasie. Polskie papiery dłużne nie są na tyle atrakcyjne aby przyciągnąć długoterminowy kapitał zagraniczny. Jednak aukcja stwarza okazję do wejścia na rynek inwestorów o kilkudniowym/tygodniowym horyzoncie inwestycyjnym. Na zamknięciu wtorkowej sesji rentowność 2-letniej obligacji OK0808 była na poziomie 5,16 proc., 5-letniej PS0511 na 5,5 proc. podczas gdy 10-letniej DS1015 na 5,66 proc.