Protektor rozważa przebudowę zakładu produkcyjnego. Zdaniem prezesa Marka Stryjewskiego (pełni tę funkcję od początku lipca) teren firmy produkującej obuwie dla służb mundurowych oraz butów ochronnych i roboczych jest teraz zbyt duży na jej potrzeby. - Naszym głównym celem jest poprawa efektywności działania - powiedział M. Stryjewski.

Giełdowa spółka zamiast modernizacji zakładu może zdecydować się na budowę nowoczesnej fabryki. Wiązałoby się to ze zmianą miejsca siedziby firmy. - To na razie wstępna koncepcja, którą będziemy chcieli jeszcze uzgodnić z akcjonariuszami - zastrzegł prezes Protektora. Na razie Stryjewski nie podaje więcej szczegółów oraz spodziewanych kosztów przedsięwzięcia. Pieniądze na jego realizację miałyby pochodzić ze sprzedaży dotychczasowego majątku firmy i z planowanej jeszcze w tym roku emisji akcji z prawem poboru. Według wstępnych szacunków, zarząd spółki spodziewa się z niej pozyskać około 10 mln zł.

Lubelska firma zamierza również inwestować w już istniejące linie produkcyjne. - Konieczne będzie usprawnienie parku maszynowego - stwierdził prezes Protektora. Spółka analizuje także opłacalność tworzenia własnej sieci sprzedaży. Teraz większość butów dostarcza bezpośrednio do zamawiających instytucji. Część sprzedaje przez sklepy Heavy Duty. Plan rozwoju Protektora ma być gotowy przed najbliższym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy ustalonym na 28 lipca.

Zarząd spółki nie ujawnił prognoz finansowych na ten rok. Prezes deklarował jednak, że po ubiegłym, nie najlepszym roku, kiedy firma znacznie zmniejszyła obroty i wypracowała tylko niewielki zysk, w tym możliwa bździe poprawa. - Wstępne szacunki za pierwsze półrocze potwierdzają, że tegoroczne wyniki będą nie gorsze niż w ubiegłym roku - powiedział M. Stryjewski. W 2005 r. spółka uzyskała 27 mln zł przychodów ze sprzedaży i były one niższe o 37 proc. w porównaniu z 2004 r. Zysk netto zmniejszył się odpowiednio z 5,7 mln zł do 445 tys. zł. w 2005 r.