Joyce Deriga zostanie nowym członkiem zarządu PZU. Na to stanowisko będzie ją rekomendować Eureko, posiadacz ok. 33 proc. udziałów w spółce. W poniedziałek Deriga zastąpi na stanowisku Witolda Walkowiaka. Nowa wiceprezes od 2001 r. jest wiceszefową rady nadzorczej PZU Źycie. Z kolei Walkowiak, który w środę zrezygnował z pracy w PZU, przeniesie się do centrali Eureko.
Holenderska spółka nie potwierdza informacji, że przyczyną rezygnacji Walkowiaka było jego niezadowolenie, spowodowane dużymi zmianami kadrowymi w PZU (ostatnio odwołano kilkunastu dyrektorów spółki). - Decyzja o zatrudnieniu Witolda Walkowiaka w centrali Eureko zapadła już przed kilkoma miesiącami - wyjaśnia Michał Nastula, prezes Eureko Polska. - Potrzebowaliśmy trochę czasu, by zdecydować, kto zastąpi go w zarządzie PZU. Poza tym walne zgromadzenie ubezpieczyciela, które odbyło się przedwczoraj, wydaje się najodpowiedniejszym momentem do zmian w zarządzie.
Eureko nie kryje zaskoczenia z powodu komunikatu ministerstwa skarbu w sprawie podziału ubiegłorocznego zysku PZU. Akcjonariuszom zostanie wypłacona połowa ubiegłorocznego zysku PZU, czyli ok. 1,65 mld zł. Skarbowi Państwa (ma 55 proc. akcji spółki) przypadnie ponad 740 mln zł, natomiast Eureko ponad 400 mln zł. Resort stwierdził m. in., że Eureko może wykorzystywać pieniądze, jakie otrzyma z dywidendy, przeciw rządowi polskiemu, poprzez "nękanie procesami, prowadzenie lobbingu i czarnego PR". - Opinie ministerstwa skarbu są dla nas obraźliwe - mówi Michał Nastula. - Nie znam powodów, dla których w oświadczeniu MSP znalazły się tak ostre komentarze - dodaje. Zdaniem Nastuli, komunikat ministerstwa narusza dobre imię Eureko. Spółka nie podjęła jeszcze decyzji, czy będzie dochodzić swoich praw przed sądem.