Przed Swarzędzem pracowite lato. Musi przygotować wrześniową ofertę publiczną. Przedtem sierpniowe walne zgromadzenie zamierza zatwierdzić program motywacyjny.
By lepiej kierować podnoszącą się z kolan firmą, powiększono ostatnio zarząd spółki. Do prezesa Włodzimierza Ehrenhalta dołączył dotychczasowy prokurent - Janusz Reichelt. - To doświadczona osoba. Organizował wcześniej produkcję dla Vitry, niemieckiego producenta krzeseł - podkreśla Włodzimierz Ehrenhalt. J. Reichelt będzie w Swarzędzu odpowiadał za koordynację działalności dwóch fabryk Swarzędza oraz zakładów zewnętrznych, które produkują meble dla giełdowej spółki. Prezes Ehrenhalt skupi się na sprzedaży oraz sprawach giełdowych.
A te mają obecnie dla firmy kapitalne znaczenie. Pod koniec września Swarzędz chce przeprowadzić ofertę publiczną. Ma to dać firmie pieniądze na rozwój. Zarząd chce pozyskać z rynku 16 mln zł. - Odbieram telefony od inwestorów zainteresowanych nabyciem naszych akcji - twierdzi W. Ehrenhalt. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, spółka będzie mogła kontynuować otwieranie nowych salonów. Dziś ma ich cztery. W tych dniach ma zapaść decyzja co do kolejnego - zlokalizowanego w Katowicach.
Pod koniec sierpnia, jeszcze przed emisją, akcjonariusze Swarzędza zbiorą się, by zatwierdzić program motywacyjny. Projekt budził wcześniej kontrowersje w spółce, jednak na ostatnim WZA właściciele doszli do porozumienia.
Prezes Włodzimierz Ehrenhalt zapewnia, że wyniki firmy w drugim kwartale były lepsze niż w pierwszym. - Firma zaczęła wreszcie normalnie działać - podkreśla.