Pomimo czwartkowego silnego "tąpnięcia" sytuacja polskiego rynku akcji jest bardzo korzystna i to zarówno z technicznego, jak i fundamentalnego punktu widzenia. Po pierwsze w ostatnich dniach nastąpiło w przypadku indeksu WIG20 wybicie z zapowiadającej wzrosty formacji odwróconej głowy i ramion, co samo w sobie stanowi silny sygnał kupna. Po drugie wedle najnowszych danych na temat polskiego handlu zagranicznego za pierwsze 5 miesięcy tego roku eksport rośnie szybciej od importu. Zważywszy zaś na fakt, że po ostatnim osłabieniu kursów złotego wobec euro i dolara USA oddaliły się one wyraźnie od tak zwanych poziomów granicznych szacowanych przez NBP, czyli od poziomów przy których eksport przestaje być opłacalny, w przyszłości można oczekiwać dalszej poprawy salda towarowego.

Poprawić może się ponadto sama rentowność eksportu co powinno wpłynąć pozytywie na przyszły poziom zysków zwłaszcza w przypadku firm produkcyjnych. Można spodziewać się, że dyskontowanie wyników finansowych za II kwartał powinno stanowić istotne fundamentalne uzasadnienie dalszych letnich zwyżek na GPW. Po trzecie nadal trudno dostrzec przesłanki mogące uzasadnić podwyżkę stóp procentowych przez RPP już w tym roku. Poziom inflacji bazowej jest bowiem wciąż bardzo niski. Ceny ropy naftowej i miedzi na przestrzeni ostatnich kilku tygodni zwyżkowały, co powinno odbić się pozytywnie na koniunkturze panującej na rynkach wschodzących, w tym także i w naszym kraju.

W tej sytuacji atak na szczyt historyczny ma szanse zakończyć się powodzeniem zwłaszcza, że ostatnie wzrosty na wszystkich giełdach Europy Środkowowschodniej sugerują iż jesteśmy świadkami napływu kapitału zagranicznego. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt. Oto od połowy czerwca kiedy to zaczęły się zwyżki na naszym rynku na wartości zyskało około 85 proc. spółek. Oznacza to, że szerokość rynku wzrostowego jest bardzo duża. Stwarza to szansę na kontynuację letniej hossy, zwłaszcza, że wysoce ujemny poziom WIGometru pokazuje, że z groźnym dla hossy nadmiernym optymizmem nie mamy jeszcze do czynienia.