7,6 mln USD, czyli około 24 mln zł - takie wynagrodzenie otrzyma Mostostal Export za realizację obiektu handlowego w Rosji. Prace ruszą w sierpniu i potrwają 10 miesięcy, przy czym - jak wskazuje Michał Skipietrow, prezes warszawskiej firmy budowlanej - gros wpływów z umowy powinno być widocznych w tegorocznych rezultatach przedsiębiorstwa.
Wartość kontraktu odpowiada 74 proc. jednostkowej sprzedaży spółki za 2005 rok oraz około 12 proc. skonsolidowanych przychodów. Kurs Mostostalu wzrósł wczoraj o 4,4 proc., do 2,35 zł.
Rosja to kluczowy rynek dla firmy kierowanej przez M. Skipietrowa. Jak informuje prezes, wartość rosyjskich zamówień sięga 260 mln zł, z czego na ten rok przypadnie około 100 mln zł. Kontraktacja w Niemczech wynosi obecnie 28,4 mln zł (żadne ze zleceń nie jest na tyle istotne, aby spółka musiała o nich informować), z czego w tym roku zrealizowanych zostanie około 22 mln zł. Na rodzimym rynku Mostostal ma zakontraktowane 62,8 mln zł (jest to wartość zlecenia od spółki Pod Fortem, zależnej od giełdowego Ganta).
Mostostal Export, mimo wcześniejszych zapowiedzi M. Skipietrowa, nie opublikował do tej pory prognoz wyników na ten rok. Prezes zapewnia, że ujrzą światło dzienne w najbliższych tygodniach. M. Skipietrow uchylił już rąbka tajemnicy. W liście do akcjonariuszy, zawartym w opublikowanym w połowie czerwca jednostkowym raporcie rocznym, stwierdził, że "bieżąca ocena kontraktacji pozwala wstępnie założyć, że tegoroczne przychody nie powinny być mniejsze niż w 2004 r., kiedy wyniosły 137 mln zł".