Sanwil, specjalizujący się w produkcji tkanin powlekanych (sztucznej skóry), będzie sprzedawał produkty w Kazachstanie. W przyszłym tygodniu w Ałma Acie rozpocznie działalność spółka partnerska, odpowiedzialna za utrzymywanie kontaktów biznesowych na lokalnym rynku. Sprzedaż w tej branży ma charakter sezonowy. Najlepszy jest trzeci i czwarty kwartał roku. - Zależało nam, żeby z otwarciem przedstawicielstwa zdążyć przed szczytem sezonu - powiedział Jacek Rudnicki, prezes Sanwilu. W Kazachstanie spółka chce sprzedawać głównie luksusowe tkaniny tapicerskie. Prezes Rudnicki twierdzi, że jest to bardzo obiecujący rynek. Nie chciał jednak, powiedzieć, jakich przychodów ze sprzedaży się spodziewa.
Dla firmy z Przemyśla eksport jest bardzo istotny. W ubiegłym roku zapewniał ponad 40 proc. obrotów. - Pod koniec tego roku powinien wzrosnąć do blisko 50 proc. - stwierdził J. Rudnicki. Za granicą spółka sprzedaje przede wszystkim swoje najlepsze, a tym samym najdroższe produkty. Dlatego na eksporcie uzyskuje wyższe marże niż na krajowej sprzedaży. Nie wiadomo jednak, jak konkretnie przełoży się to na wyniki. Spółka nie podawała prognoz na ten rok.
Sanwil stara się zdobyć kolejne europejskie rynki. Zainteresowany jest głównie Czechami, Słowacją, Bułgarią i Rumunią. Posiada także partnera na Węgrzech. Spółka liczy również na rozwój sprzedaży w państwach Europy Zachodniej. Na razie, dzięki wsparciu irlandzkiego partnera biznesowego, sprzedaje swoje wyroby w Wielkiej Brytanii. - Ostatnio zatrudniliśmy handlowców, którzy będą odpowiedzialni za rozwój sprzedaży na rynkach europejskich - stwierdził prezes Jacek Rudnicki. Cały czas jednak głównym kierunkiem eksportu pozostaje Rosja i Ukraina.