Hydrotor i Ponar są producentami hydrauliki. Ten pierwszy chce zostać inwestorem strategicznym spółki z Wadowic. Hydrotor zamierza kupić niemal 572 tys. akcji wadowickiej firmy i uzyskać kontrolę nad 66 proc. głosów. Minimalną liczbę akcji, która zadecyduje o powodzeniu wezwania, określono na 50 proc. plus jeden walor. Proponowana cena to 30 zł. Wczoraj na giełdzie za akcje Ponaru płacono po 30,8 zł. Zapisy na sprzedaż walorów będą przyjmowane przez BDM PKO BP od 27 lipca do 28 sierpnia.
Nie udało nam się wczoraj skontaktować z zarządem Hydrotoru. Spółka poinformuje o planach wobec Ponaru na dzisiejszej konferencji.
Już raz próbowali
Arkadiusz Śnieżko, prezes Ponaru, przyznaje, że przed kilkoma miesiącami miał już propozycję od Hydrotoru dotyczącą odkupienia pakietu akcji własnych (6 proc.). Zaproponowana cena okazała się jednak za niska. Prezes nie chciał komentować obecnej propozycji cenowej Hydrotoru. - Decyzja należy do akcjonariuszy - mówi A. Śnieżko. Spółka ma kilku znaczących inwestorów. 10 proc. kontroluje Leszek Szwedo, zasiadający w radzie nadzorczej Ponaru. Robert Oślak, dyrektor finansowy firmy, ma 5,2 proc. akcji. W rękach Deutsche Banku znajduje się 9,9 proc. Prywatny inwestor Waldemar Roszkowski-Śliż ma prawie 7 proc. Pod kontrolą Ponaru znajduje się wspomniany, 6-proc. pakiet. W kwietniu NWZA wystawiło go na sprzedaż po 33 zł za walor.
Różnice są zaletą