Kto Panu zaproponował zakup nowych akcji Optimusa? Jak doszło do tego, że Optimus kupił udziały w Zatrze, a Pan - w Optimusie?
Z propozycją zakupu udziałów Zatry przyszedł do mnie w kwietniu br. Michał Lorenc, wtedy prezes Optimusa. Przedstawił mi strategię Optimusa, która polegała w dużej mierze na przejęciach. Inne firmy rozbudowały bazy logistyczne, dlatego zależało mu, żeby spółka również miała bazę w centrum kraju, np. w Skierniewicach.
Obecny prezes Optimusa Piotr Lewandowski zaprzecza, że za akcje Zatry zapłacono Panu nowymi akcjami Optimusa. Tak to jednak wygląda. Najpierw Optimus objął udziały w skierniewickiej firmie, później Pan objął akcje Optimusa.
Umowę na zakup 45 proc. akcji Zatry zarząd Optimusa podpisał ze mną 7 czerwca. Zgodnie z nią, Optimus miał zapłacić 3,9 mln zł. W celu pozyskania finansowania prezes Lorenc negocjował kredyt z kilkoma bankami. Ostatecznie takiego kredytu nie udało się uzyskać. Ponieważ domagałem się swoich pieniędzy, ze strony prezesa Lorenca padła propozycja, żeby rozliczyć tę transakcję akcjami. I objąłem walory Optimusa.
Po jakiej cenie obejmował Pan akcje?