Reklama

Prześwietlimy dokumenty Optimusa

Rozmowa z Michałem Dębskim, przewodniczącym rady nadzorczej Optimusa, największym akcjonariuszem spółki oraz członkiem zarządu i współwłaścicielem skierniewickiej Zatry

Publikacja: 18.07.2006 08:01

Kto Panu zaproponował zakup nowych akcji Optimusa? Jak doszło do tego, że Optimus kupił udziały w Zatrze, a Pan - w Optimusie?

Z propozycją zakupu udziałów Zatry przyszedł do mnie w kwietniu br. Michał Lorenc, wtedy prezes Optimusa. Przedstawił mi strategię Optimusa, która polegała w dużej mierze na przejęciach. Inne firmy rozbudowały bazy logistyczne, dlatego zależało mu, żeby spółka również miała bazę w centrum kraju, np. w Skierniewicach.

Obecny prezes Optimusa Piotr Lewandowski zaprzecza, że za akcje Zatry zapłacono Panu nowymi akcjami Optimusa. Tak to jednak wygląda. Najpierw Optimus objął udziały w skierniewickiej firmie, później Pan objął akcje Optimusa.

Umowę na zakup 45 proc. akcji Zatry zarząd Optimusa podpisał ze mną 7 czerwca. Zgodnie z nią, Optimus miał zapłacić 3,9 mln zł. W celu pozyskania finansowania prezes Lorenc negocjował kredyt z kilkoma bankami. Ostatecznie takiego kredytu nie udało się uzyskać. Ponieważ domagałem się swoich pieniędzy, ze strony prezesa Lorenca padła propozycja, żeby rozliczyć tę transakcję akcjami. I objąłem walory Optimusa.

Po jakiej cenie obejmował Pan akcje?

Reklama
Reklama

Po złotówce. Na inną cenę w ogóle bym się nie zgodził. Pan Lorenc proponował mi inną cenę, ale ja postawiłem sprawę jasno. I on to zaakceptował. Mając na uwadze swoje interesy, starałem się wynegocjować jak najlepszę cenę, i to mi się udało.

Zdaje Pan sobie sprawę, że być może transakcja została przeprowadzona niezgodnie z prawem? A w każdym razie, że pojawiają się takie zarzuty.

Mnie przy transakcji obsługiwała kancelaria Domański, Zakrzewski, Palinka. Według mnie, wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem, choæ prasa podaje inaczej.

Które informacje prasowe są niezgodne z prawdą?

Na przykład, jeśli chodzi o rezygnację członków powołanej niedawno rady nadzorczej i miejsce ich pochodzenia. To nie są ludzie ze Skierniewic, ale z Warszawy. Dobierałem ich z dużą wnikliwością i starannością. To są osoby, na których mogę polegać i w interesie spółki jest, żeby byli członkami rady.

Ale jeden z nich, Tomasz Swadkowski, zrezygnował?

Reklama
Reklama

Zrezygnował z przyczyn osobistych. Do spółki nie doszła jeszcze oficjalnie informacja o jego rezygnacji, natomiast poprosił mnie prywatnie, by tę rezygnację przyjąć.

Źaden z innych członków rady nie zrezygnował i nie zamierza tego robić.

Wie Pan, że prawnicy pana Jakubasa, którego zastąpił Pan w roli największego akcjonariusza Optimusa, przygotowują się do podważenia całej transakcji? I jeśli im się uda, to Pan może stracić akcje Optimusa?

Od momentu, od którego komputery Optimusa produkowane są w Zatrze, obie spółki są organicznie powiązane. Udział przychodów Optimusa w przychodach Zatry ogółem stanowi tylko ok. 5 proc. Jednak obecnie trudno sobie wyobrazić, żeby Optimus funkcjonował bez Zatry. Tak więc, poza aspektami prawnymi, akcjonariusze giełdowej spółki muszą po prostu również rozmawiać. Trudno sobie wyobrazić, byśmy nie usiedli do stołu.

Czy jeżeli transakcja zostanie anulowana i straci Pan akcje Optimusa, to Optimus będzie winny Panu pieniądze za udziały Zatry?

Tak. Będzie mi winny pieniądze, a ja będę się domagał odszkodowania i od spółki, i od ludzi, którzy ze strony spółki byli odpowiedzialni za transakcję.

Reklama
Reklama

Czy nie uważa Pan, że cena - 3,9 mln zł, jaką Optimus zapłacił za Zatrę, była zbyt wysoka? Zwłaszcza że obdarował Pana swoimi akcjami, których cena była kilkakrotnie niższa niż na giełdzie.

Nie, nie uważam. Pomimo że Optimus jest wyceniany na rynku codziennie, moja wycena jest zupełnie inna. Uważam, że Optimus jest przewartościowany. Mam własny pogląd na to, ile jest warta Zatra oraz ile jest wart Optimus.

Rozumiem, że Pana zdaniem wartość spółki dobrze oddaje wycena na poziomie 1 zł za akcję? Dlaczego?Proszę zwrócić uwagę na wysokość straty operacyjnej poniesionej przez firmę w ostatnich latach.

Jakie są Pana - jako przewodniczącego rady nadzorczej i aktualnie największego akcjonariusza - plany wobec Optimusa?

Obecnie rada nadzorcza zarekomendowała zarządowi w osobie pana Lewandowskiego przeprowadzenie audytu prawno-biznesowego spółki. To kluczowa sprawa. Musimy dowiedzieć się, co tak naprawdę dzieje się w Optimusie. Spodziewamy się, że raport będzie gotowy w ciągu najbliższych dni. Z informacji, które mam, wynika, że jest wiele wątpliwości co do działania zarządu - i ostatniego, i paru poprzednich. W spółce przewijało się od lat kilka osób, które podpisywały między sobą różne umowy.

Reklama
Reklama

To budzi bardzo, bardzo wiele zastrzeżeń.

Może Pan powiedzieć coś więcej o tych zastrzeżeniach?

Nie. Będzie to ujęte w szczegółowym raporcie. Pewnym osobom, które tak głośno zabierały głos w sprawie ostat-nich zmian, zaleciłbym ostroż-ność. Zaczekamy na raport i zobaczymy, czy wszystko było OK.

Rozumiem, że Optimus jako spółka publiczna ten raport przedstawi inwestorom?

Oczywiście. Dla mnie jako przewodniczącego rady nadzorczej najważniejsze jest, żeby spółka była przejrzysta. Mogę już ujawnić, że Optimus nie wypełnił obowiązków informacyjnych, jeśli chodzi o wymówienie kredytu. To było chyba dwa miesiące temu. Bank BPH nie przedłużył Optimusowi kredytu, a był jedynym bankiem kredytującym spółkę. Nie wiem, jak to się działo, że pewne informacje ze spółki nie wychodziły. Akcjonariusze muszą się dowiedzieć o wielu sprawach. To dotyczy też wyceny firmy.

Reklama
Reklama

A czy nie uważa Pan, że powinni się byli wcześniej dowiedzieć o tym, że Optimus kupił udziały w Zatrze oraz o tym, że Pan objął nową emisję? Czy nie sądzi Pan także, że spółka powinna była podać cenę emisyjną nowych akcji, które Pan objął? W żadnej z tych spraw inwestorzy nie byli dobrze poinformowani. Handlowali akcjami, nie mając pojęcia, co się dzieje w Optimusie i z Optimusem.

To jest pytanie do zarządu Optimusa.

Czy zna Pan giełdową inwestorkę ze Skierniewic Elżbietę Sjoeblom, która również ma udziały w Optimusie?

Nie.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama