Andrzej Sławinski powiedział m.in.,że nie wie czy obecny poziom stóp jest odpowiedni, złoty wspierany jest przez niski poziom deficytu bilansu płatniczego, stopy procentowe stosunkowo wysokie, lecz nie szkodzą wzrostowi. Z kolei w opinii Leszka Balcerowicza, inflacja może wzrosnąć w wyniku presji na wzrost płac, związany z emigracją zarobkową wzrost kredytów gospodarstw oraz zły stan finansów publicznych.

Wypowiedzi te zostały odebrane raczej dobrze przez rynek, choć z opinii obu przedstawicieli NBP nie można wyciągnąć jednoznacznych wniosków odnośnie możliwości zmiany stóp procentowych w przyszłości.

EURPLN spadł w okolice 4.0150, lecz znowu szybko pojawił się popyt. Spadek EURUSD po 16:00 spowodował lekkie osłabienie złotego powyżej 4.0225. Dzisiejsze wydarzenia pokazują, że sentyment do naszej waluty się poprawia, jednak konsolidacja trwa nadal i mimo, że prawdopodobieństwo wzrosło, to nie ma na razie sygnału, że EURPLN wyjdzie z niej dołem.

Od rana notowania eurodolara konsolidowały się poniżej poziomu 1,2550. Dopiero znacznie niższy od oczekiwań rynkowych odczyt indeks koniunktury ZEW w Niemczech, który spadł w lipcu do 15,1 pkt. do najniższego poziom od 7 miesięcy, spowodował zejście kursu aż do 1,2490 (lokalnego minimum z 23 czerwca).

Dane o inflacji PPI w USA, która wyniosła w czerwcu 0,5 proc. m/m wobec prognozowanego poziomu 0,3 proc. pozwalają myśleć o dalszych spadkach notowań. Jednak niższy od oczekiwań rynkowych poziom inflacji bazowej (0,2 proc m/m i 1,9 proc. r/r) nakazuje zachować szczególną ostrożność. (IDM/ISB)