Opublikowaliśmy kilka dni temu list Czytelnika, który - komentując sytuację w Optimusie - zwrócił uwagę na sedno sprawy: inwestorzy codziennie handlują akcjami spółki. Sprzedają je i kupują, ustalając rynkową wartość przedsiębiorstwa. Codziennie rozwiązują przy tym równanie z kilkoma niewiadomymi. Ale czy wynik jest prawidłowy?

Przez pewien czas inwestorzy nie wiedzieli o podwyższeniu kapitału Optimusa. Nie wiedzieli o poważnych zmianach w akcjonariacie. Do czasu opublikowania przez "Parkiet" rozmowy z nowym, największym akcjonariuszem spółki, nie mieli pojęcia, po ile kupił on nowe akcje. Jakby tego było mało, inwestorzy nie wiedzą, jaka jest naprawdę sytuacja przedsiębiorstwa - jeśli to prawda, że żaden bank nie chce go kredytować, a w szafie spółki skrywane są liczne trupy. Optimus milczy.

Rynek kapitałowy jest przejrzysty? Tak twierdzi z zadowoleniem Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. Czy Optimus złamał prawo, naruszył obowiązki informacyjne? Komisja - jak zwykle - bada i analizuje. Tymczasem przynajmniej w tej części rynkowe równanie już dawno powinno być prawidłowo rozwiązane.