Niektóre światowe rynki akcji znalazły się już w pobliżu czerwcowych minimów, skąd rozpoczynało się obecne odreagowanie. Najbardziej jaskrawym przykładem jest tutaj amerykański Nasdaq (zarówno Nasdaq Composite, jak i Nas-daq 100), który znalazł się już na najniższym poziomie w tym roku. Z rynków bliższych nam geograficznie o krok od spadku poniżej zbudowanego wtedy dołka znajduje się turecki ISE 100, który we wtorek obronił jednak wsparcie.
Na tym tle WIG20 wypada korzystnie, bowiem w trakcie wczorajszej sesji zdołał obronić wzrostową linię trendu, obejmująca ostatni miesiąc notowań. Co do jakości i znaczenia wczorajszego odbicia można jednak mieć wątpliwości. Po pierwsze, indeks zawdzięcza je jednej praktycznie spółce - KGHM. Owszem, również kurs Pekao znacznie podskoczył, ale w tym wypadku wolumen był dość niski. Właśnie niewielkie obroty akcjami spółek z WIG20 to drugi argument za tym, żeby wczorajszego odbicia nie traktować jako jednoznacznego sygnału powrotu do wzrostu. W walce o utrzymanie trendu byki osiągnęły przewagę, ale nie przesądza ona jeszcze o ich zwycięstwie.
Otwarte pozostaje pytanie, czy ta względna przewaga warszawskiej giełdy nad wieloma światowymi giełdami ma fundamentalne uzasadnienie. Odpowiedź wydaje się oczywista: ma. Spółki giełdowe osiągają najwyższe zyski w historii (choć dynamika ich poprawy znacznie spada, jeśli z obliczeń wyłącza się KGHM i banki), dynamika produkcji przemysłowej również należy do najwyższych w historii. Zwróciłbym jednak uwagę, że majowe załamanie nastąpiło właśnie w sezonie publikacji kwartalnych rezultatów. Dzisiejszy odczyt dynamiki produkcji przemysłowej będzie trudny do interpretacji - niemal na pewno będzie ona niższa niż poprzednio, co może wskazywać na realizację scenariusza, zakładającego spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego. Z drugiej strony, wciąż może być na tyle wysoka, żeby świadczyć o dobrym tempie rozwoju. Nie będzie specjalnie odkrywcze, jeśli w tym kontekście napiszę, że decydujące znaczenie (może niekoniecznie na pojedynczych sesjach, ale w kilkutygodniowej perspektywie) będzie mieć zachowanie rynków zagranicznych.