Wydarzeniem wtorku na rynkach finansowych była publikacja danych o czerwcowej inflacji PPI w USA. Pomimo, że wzrosła ona o 0,5 proc. wobec oczekiwanego wzrostu o 0,3 proc. (inflacja bazowa była zgodna z prognozami), co może zwiększać prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych przez Fed, amerykańskie giełdy nie zareagowały na tę publikację, rozpoczynając dzień na zauważalnych plusach.
Wczorajszy brak reakcji Wall Street na dane o wzroście inflacji o niczym jeszcze nie przesądza. Dziś zostaną bowiem opublikowane dane o czerwcowej inflacji CPI oraz na temat sytuacji gospodarczej wypowie się prezes Fed, Ben Bernanke. Jutro natomiast zostanie opublikowany protokół z ostatniego posiedzenia FOMC. Dopiero wypadkowa tych impulsów (czynników), wsparta przez wyniki kwartalne amerykańskich spółek (a te póki co nie zachwycają), wskaże kierunek w jakim podążą amerykańskie giełdy w najbliższych tygodniach.
Sytuacja byków na wykresach amerykańskich indeksów nie jest najlepsza. Zwłaszcza na wykresie Nasdaq Composite. Indeks technologiczny wybił się na początku czerwca dołem z dwuletniego klina rosnącego, co stanowi silny średnioterminowy sygnał sprzedaży i zapowiada spadki przynajmniej do poziomu 1750 pkt. Twierdzenie to znajduje uzasadnienie w pokonanej w połowie maja, prawie 4-letniej linii trendu wzrostowego, sygnale sprzedaży na tygodniowym MACD połączonym z wybiciem wykresu Nasdaq (w ujęciu tygodniowym), poniżej dołka z października 2005 r., czy też wreszcie w pierwszym od 2000 r. sygnale sprzedaży wygenerowanym przez miesięczny MACD.
Do tych wszystkich sygnałów niebawem powinien dołączyć kolejny, jakim będzie wybicie indeksu Nasdaq poniżej wsparcia jakie na poziomie 2037,5 pkt tworzy dołek z 12 października 2005 r. Wybicie to otworzy drogę do kolejnej średnioterminowej bariery, tym razem przy 1904,2 pkt (dołek z 28 kwietnia 2005 r.). Zważywszy że 15 pkt poniżej niej, znajduje się 38,2-proc. zniesienie ruchu z okresu październik 2002-kwiecień 2006 r., to dopiero strefa 1890-1904 pkt? ma szanse na trwalsze wyhamowanie spadków.