Wejście na warszawską giełdę rozważa zarząd Noble Banku. Najwcześniejszy termin - jak dowiedział się nieoficjalnie "Parkiet" - to początek przyszłego roku. Spółka należy do Getinu Holding, którego większościowym akcjonariuszem, wraz z LC Corp, jest znany inwestor giełdowy Leszek Czarnecki. Noble, obok Getinu i Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa, byłby trzecią firmą Czarneckiego notowaną na giełdzie.
Zdaniem Andrzeja Powierży, analityka BDM PKO BP, Leszek Czarnecki, a także sprawni menedżerowie będą jednym z czynników, które mogą do Noble Banku przyciągnąć giełdowych graczy. Drugim powinny być wyniki spółki. - Trzeba zobaczyć, czy ten oryginalny model sprawdza się biznesowo - mówi Andrzej Powierża. - Poza tym, na podstawie konkretnych liczb łatwiej byłoby dokonać wyceny.
Po pierwszych pięciu miesiącach tego roku Noble Bank miał co prawda 11 mln zł zysku, ale środki te przejął ze Wschodniego Banku Cukrownictwa, który stał się bazą do budowy nowej instytucji. Jarosław Augustyniak, wiceprezes Noble Banku, zapewnia, że oddziały staną się zyskowne po trzech miesiącach od ich uruchomienia. Pierwsza placówka ruszyła w połowie czerwca.
Noble nastawiony jest na klienta zamożniejszego albo takiego, który chce aktywnie oszczędzać i inwestować swoje pieniądze. Źródłem przychodów będą prowizje za pośrednictwo pobierane od ponad 40 instytucji finansowych.