Dzień przed zakończeniem zapisów na akcje Famuru przez inwestorów indywidualnych i w trakcie budowania księgi popytu, największy konkurent spółki przesłał KPWiG listę nieprawidłowości zamieszczonych w prospekcie.
Zdaniem zarządu ZZM, Famur dopuścił się licznych naruszeń przepisów prawa, które w istotny sposób wpływają na treść informacji zawartych w prospekcie. Zabrzańska firma twierdzi, że Komisja powinna przerwać ofertę publiczną Famuru. - Zapoznaliśmy się z pismem ZZM i nie widzimy żadnych przesłanek do przerwania oferty publicznej Famuru. Jedna rzecz powinna zostać dokładniej wyjaśniona. Chodzi o koncentrację na rynku. W tej sprawie wysłaliśmy zapytanie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie przeszkadza to jednak w kontynuowaniu sprzedaży akcji - twierdzi Mirosław Kachniewski, dyrektor sekretariatu KPWiG.
Dzisiaj kończą się zapisy na akcje Famuru w transzy inwestorów indywidualnych (instytucje mogą składać zlecenia do środy) i budowa księgi popytu. Spółka po południu powinna opublikować cenę emisyjną (z przedziału 300-360 zł). Atak konkurenta (obie firmy produkują m.in. maszyny dla górnictwa) może przeszkodzić w sprzedaży papierów. - Pierwszy raz się spotykam z tak brutalną napaścią. Zarzuty ZZM są nie tylko bezpodstawne, ale i kłamliwe. Dla przykładu, konkurent twierdzi, że nasze kombajny górnicze nie pracują w rosyjskim Siewierstalu. A jest ich tam 10. Co więcej mamy status strategicznego dostawcy rosyjskiego koncernu - mówi Waldemar Łaski, prezes Famuru.
- Dobra firma zawsze się obroni. Oferta powinna się udać. Spodziewałem się, że ZZM zaatakują Famur, choć nie ma do tego podstaw. Nie byliśmy więc tak do końca zaskoczeni - twierdzi Michał Kowalczewski, prezes DM Mercurius, oferującego akcje spółki. Jak przebiega sprzedaż walorów Famuru? - Trochę za wcześnie na podsumowanie zapisów. "Drobni" inwestorzy prawdopodobnie będą najaktywniejsi dzisiaj. W ostatnim dniu z reguły składają około 90 proc. zapisów - mówi Robert Drążykowski, dyrektor departamentu transakcji rynku kapitałowego DM Millennium, który jest współoferującym. Czy ofercie Famuru zaszkodzą działania konkurenta? - Ataki ZZM trwają. To reakcja na silną pozycję naszego klienta. Jest to pewien spór między konkurentami z branży. Na razie nie ma żadnych problemów ze sprzedażą akcji Famuru - dodaje dyrektor Drążykowski.
Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć w jednym z TFI, interesujących się ofertą Famuru, spółka już cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród inwestorów instytucjonalnych. Rozmawiający z nami analityk uważa, że fundusze będą kupować akcje tej firmy.