Podobnie jak większość walut emerging markets, także złoty pozytywnie zareagował na zapowiedź przerwania cyklu podwyżek stóp procentowych w USA. Kurs drożejącego w odniesieniu do dolara euro spadł prawie 2 grosze, poniżej 3,95 zł. To najniższy poziom od sześciu tygodni. Wbrew pozorom sytuacja na rynku walutowym nie jest taka oczywista, szczególnie w nieco dłuższej perspektywie. Nie ulega wątpliwości, że trend krótkoterminowy, wynikający z przynależności do rynków wschodzących i wrażenia, że polityczna niepewność się zmniejszyła, jest dla złotego korzystny. Zwróciłbym jednak uwagę, że poprzednia fala umocnienia złotego, trwająca od pierwszej dekady kwietnia do pierwszej dekady maja, nie doprowadziła do zbudowania nowego dołka na wykresie kursu.

Spadek kursu EUR/PLN zatrzymał się na poziomie 3,8 zł. Jeśli zatem obecne umocnienie

nie doprowadzi do nowego minimum na wykresie EUR/PLN pojawią się wątpliwości, czy oto nie trwa

proces odwracania długoterminowego trendu

wzrostowego naszej waluty.