Reklama

Polski rynek dalej się nakręca - ceny lokali wzrosną

Publikacja: 22.07.2006 08:45

Ceny polskich mieszkań w aglomeracjach rosną od dłuższego czasu. Choć szacowany przez Główny Urząd Statystyczny koszt budowy 1 mkw. budynku mieszkalnego waha się od dwóch lat w granicach 2,3-2,5 tys. zł, to 1 mkw. w stolicy jest coraz droższy. Jego cena rośnie w tempie 15 proc. rocznie i sięga teraz 4,5-5 tys. i więcej.

Sprzyja temu m.in. rosnąca dostępność kredytów mieszkaniowych. Od początku roku do maja wartość kredytów na nieruchomości udzielonych przez krajowe banki klientom indywidualnym zwiększyła się o 9,9 mld zł i przekroczyła 62 mld zł. Według danych Związku Banków Polskich, krajowe banki udzieliły w pierwszych pięciu miesiącach 2006 r. 13,2 mld zł kredytów mieszkaniowych. Zaciągnęło je 99 tys. osób, o 46 proc. więcej niż w tym samym okresie 2005 r. Wartość udzielonych kredytów jest większa od skali przyrostu portfela, bo część kredytów jest przeznaczana na spłatę zadłużenia w innym banku.

Danych na temat sprzedaży kredytowych w czerwcu jeszcze nie ma, ale wiele wskazuje na to, że był to pod tym względem najlepszy w historii miesiąc dla krajowych banków. Dlaczego? W lipcu zaczęła obowiązywać tzw. rekomendacja S, wprowadzająca ograniczenia w dostępie do kredytów denominowanych w walutach obcych (dotychczas kredyty na mieszkania zaciągano głównie we frankach szwajcarskich, złoty cieszył się mniejszym powodzeniem). Klienci chcieli zdążyć przed wejściem w życie obostrzeń, z czego skwapliwie skorzystali bankowcy.

Część wzrostu cen mieszkań napędzają inwestorzy zagraniczni. Firma doradcza Reas Konsulting szacuje, że odpowiadają oni za 10-20 proc. popytu na mieszkania w stolicy. Niewykluczone że kolejni cudzoziemcy, reagując na spadek koniunktury na Zachodzie, zwrócą uwagę na Polskę. Potwierdzają to specjaliści. - Zainteresowanie polskim rynkiem rośnie. Co tydzień mamy nowe zapytania od inwestorów - mówi Liam Bailey z Knight Frank w Londynie. Prawo nie stawia żadnych ograniczeń przy kupowaniu lokali. Wymagane jest jednak zdobycie specjalnych zezwoleń przy zakupie domu lub działki pod dom. - Zdarza się, że na jednym osiedlu obcokrajowcy kupują masowo mieszkania, pozostawiając wolno stojące budynki Polakom - przyznaje Wojciech Koczara, partner w departamencie nieruchomości kancelarii CMS Cameron McKenna. Sytuacja ta ma się zmienić w 2009 r. Wtedy obywatele z krajów Unii Europejskiej będą mieli pełne prawo do inwestowania w domy w Polsce. Ale i mieszkania są coraz częściej rozchwytywane. Zagraniczne fundusze (angielskie i irlandzkie, ale nie tylko) wykupują pakiety lokali w atrakcyjnie położonych osiedlach.

Podobnie robią polskie fundusze inwestycyjne nieruchomości. - Inwestorzy przewidują, że w końcu ruszy oficjalny rynek na wynajem - przyznaje Paweł Sztejter z Reas Konsulting.

Reklama
Reklama

Należy także oczekiwać, że wraz ze słabnącym popytem na mieszkania na Zachodzie, w Polsce pojawiać się będą nowi deweloperzy. Od paru lat jesteśmy świadkami ekspansji firm hiszpańskich i izraelskich. Ostatnio coraz częściej nasz rynek sondują spółki brytyjskie. Atrakcyjność Polski wzmacnia fakt, że dzięki serii obniżek stóp procentowych, kredyty hipoteczne stały się tańsze. Jak dowodzą ostatnie sondaże NBP, banki uprościły także procedury aplikowania o pożyczki.

To wszystko oznacza, że spadek cen w aglomeracjach w najbliższym czasie raczej nam nie grozi. Co więcej, pęknięcie "bańki spekulacyjnej" na Zachodzie jeszcze bardziej rozkręci nasz rynek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama