Podczas piątkowej sesji WIG20 wahał się bez wyraźnego trendu, przy niewielkiej aktywności inwestorów. Zamknięcie nastąpiło trochę poniżej górnego końca długiego czarnego korpusu z poprzedniego czwartku. Ten fakt mógłby stanowić negatywny sygnał (zanegowanie przełamania oporu), gdyby nie spokojny przebieg sesji, świadczący o braku silnej presji podażowej. Na wykresie dziennym powstała nieduża biała świeczka z knotami z obu stron. W oderwaniu od kontekstu jej wymowa byłaby neutralna. W obecnej sytuacji jednak interpretuję ją pozytywnie, ponieważ gdyby rynek był słaby, to po czwartkowym wzroście powinien nastąpić wiźkszy kontratak sprzedających. Wykres tygodniowy również wygląda w miarę dobrze. Widać na nim dość długi biały korpus wchodzący głęboko w strefę oporu, wyznaczoną przez górny knot świecy z poprzedniego tygodnia. Wszystko to przemawia za dalszym wzrostem. Niestety, trudno przewidzieć jego zasięg.
Testowanie szczytu z poprzedniej środy (3111 pkt) wydaje się dość prawdopodobne, jednak już trochę wyżej znajduje się kolejny opór ustanowiony przez górną połowę długiego czarnego korpusu z połowy maja (przedział 3130 - 3180 pkt). Poza tym niedawne tąpnięcie było znacznie głębsze od wcześniejszych korekt, które miały miejsce podczas obecnej fali wzrostowej. Potencjał wzrostowy może się zatem wyczerpywać, co zmniejsza szanse na trwałe pokonanie niedawnego lokalnego szczytu. Na dłuższą metę sceptycyzm budzą także obroty, które są znacznie mniejsze niż podczas majowo-
-czerwcowej fali spadkowej i w dodatku nie rosną wraz z indeksem. Kluczowym wsparciem jest w tej chwili czwartkowa luka hossy w przedziale 2942 - 2993 pkt oraz linia trendu wzrostowego, przechodząca przez trzy dołki, począwszy od 13 czerwca, kiedy to zaczął się obecny wzrost. Przełamanie tych barier byłoby negatywnym sygnałem. Drugi niekorzystny scenariusz, na który należy uważać, to mało dynamiczne wyjście ponad szczyt z poprzedniej środy, a następnie szybki spadek połączony ze wzrostem obrotów. Oznaczałoby to, że rynek jest za słaby, by zareagować wzrostem na przełamanie oporu.