"Duże zainteresowanie KGHM czy Pekao wskazuje raczej na obecność inwestorów zagranicznych. Rynek pozostaje silny. Możemy się więc spodziewać, że w krótkim terminie indeks WIG20 może zaatakować poziom 3.100 punktów" - powiedział makler w CAIB Securities, Grzegorz Skowroński.
Jednak wraz z możliwym przekroczeniem tej newralgicznej wysokości przez wskaźnik rośnie ryzyko rozpoczęcia realizacji zysków, uważają specjaliści od analizy technicznej. Zwłaszcza, że ostatnia fala wzrostowa, która utrzymuje się od połowy czerwca, przyniosła już ponad 10-procentową zwyżkę indeksu WIG20. Rynek jednak jest pod wrażeniem stabilnych perspektyw wzrostu i lepszych ocen dotyczących stabilności na rynkach wschodzących.
"Bez wątpienia to, co się teraz dzieje, to nie lada zagadka. Dla mnie jednak nadal jest spore prawdopodobieństwo, że to jest tylko fala korekcyjna, a niebawem może nastąpić fala spadkowa. W obecnej chwili nie widać sygnałów sprzedaży, ale byłbym ostrożny co do kupna na tych poziomach" - powiedział analityk w BDM PKO BP, Przemysław Smoliński. W środę poza akcjami KGHM i Pekao SA, na wartość zyskują także akcje PKN Orlen, który w połowie sierpnia podaje swoje wyniki. Według analityków mają być one lepsze niż w pierwszym kwartale tego roku.
Dziś inwestorzy nieco się jednak rozczarowali raportem kwartalnym TPSA, a zwłaszcza ostrzeżeniem jej prezesa, że spółkę czeka nadal ostra walka o rentowność. Oczekiwania dotyczące TPSA były bardzo wysokie, więc środowe informacje pociągnęły kurs w dół o prawie 2 procent.
((Autor: Kuba Kurasz; Redagował: Paweł Sobczak; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))