Reklama

Maraton przesłuchań w sprawie Optimusa

Prezes spółki odpowiadał na pytania KPWiG. O nieprawidłowości w firmie obwinia poprzedniego prezesa Michała Lorenca

Publikacja: 27.07.2006 08:26

Obecny prezes Optimusa Piotr Lewandowski zeznawał wczoraj przed Komisją Papierów Wartościowych i Giełd. - Pytano mnie o niedopełnienie obowiązków informacyjnych przez poprzedni zarząd - mówi. W KPWiG był również Michał Dębski, obecnie największy akcjonariusz Optimusa. Urząd zarzuca mu, że nie poinformował w terminie o stanie posiadania akcji. Dziś kolejna tura przesłuchań przed Komisją. Zeznawać będą Joanna Rajchel, była prawniczka Optimusa, oraz Andrzej Franków, były członek rady nadzorczej. Oboje twierdzą, że uchwała rady, na podstawie której podwyższono kapitał zakładowy spółki, została sfałszowana. Kontynuację przesłuchań zaplanowano również na jutro.

Dlaczego nie informowali?

KPWiG prowadzi postępowanie administracyjne, dotyczące naruszenia przez spółkź Optimus obowiązków informacyjnych. Spółka poinformowała z opóźnieniem o zarejestrowaniu podwyższenia kapitału. 3,9 mln akcji objął po złotówce Michał Dębski, stając się tym samym największym akcjonariuszem spółki, z udziałem ok. 30 proc. Na razie nie ustalono, dlaczego rynek tak późno dowiedział się o zmianach w przedsiębiorstwie. KPWiG, która złożyła w sądzie apelację od decyzji o rejestracji podwyższenia kapitału, podejrzewa, że stało się tak celowo. W ten sposób spółka chciała ukryć, że na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy pojawi się nowy udziałowiec - Michał Dębski. - Spółka już jakiś czas temu wysłała do Komisji wyjaśnienie, że nie dopełniono obowiązków informacyjnych. Obecnie ustalane są przyczyny, dlaczego tak się stało - mówi Robert Karwowski, prawnik Optimusa. Dodaje jednak, że za wszystkie działania spółki odpowiada zawsze zarząd, co oznacza, że odpowiedzialność spoczywa na byłym prezesie Michale Lorencu. Ten twierdzi z kolei, że w Optimusie za relacje inwestorskie odpowiadał Piotr Lewandowski.

Prezes

wiedział o uchwale

Reklama
Reklama

Podwyższenia kapitału w Optimusie dokonano, opierając się na uchwale z 2003 r., określającej kapitał docelowy spółki. Przeprowadzenie takiej operacji było możliwe za zgodą rady nadzorczej, wyrażoną w uchwale. Członkowie rady oraz były prezes Michał Lorenc twierdzą, że uchwała została sfałszowana. Lorenc twierdzi również, że do 11 lipca nie wiedział, że istnieje taki dokument. Kiedy się dowiedział, powiadomił prokuraturę.

Tymczasem Piotr Lewandowski mówi, że przedstawił wczoraj Komisji dokumenty, świadczące o tym, że M. Lorenc nie mówi prawdy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama