Do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd nie wpłynęło zawiadomienie o manipulacji kursem praw do akcji spółki Cash Flow. - Nie dostaliśmy żadnego wniosku w sprawie Cash Flow - powiedział "Parkietowi" dyrektor Mirosław Kachniewski z KPWiG. Złożenie zawiadomienia o manipulacji publicznie zadeklarowali w środę szefowie CF. Chodzi o oskarżenia firmy Biel Capital, która na łamach prasy zarzuciła zarządowi CF m.in. wprowadzenie inwestorów w błąd. Biel Capital twierdzi, że zarząd CF w latach 2002-2004 działał bez odpowiedniego mandatu i dlatego nieważne były działania windykacyjne, jakie śląska spółka przeprowadziła w tych latach. Może to kosztować CF nawet 25 mln zł. Zdaniem CF, te zarzuty są nieprawdziwe i są zemstą ze strony wierzyciela spółki, a ich opublikowanie w mediach doprowadziło do manipulacji giełdowym kursem CF. Dlatego zarząd firmy windykacyjnej z Dąbrowy Górniczej złożył wniosek do prokuratury o popełnieniu przestępstwa groźby karalnej przez Biel Capital i zapowiedział złożenie zawiadomienia o manipulacji kursem akcji przez Biel Capital i dziennikarza "Pulsu Biznesu", który miał - zdaniem szefów CF - podać nieprawdziwą informację o zerwaniu współpracy z CF przez jednego z kooperantów. W rzeczywistości miał on wstrzymać współpracę dopiero po publikacjach prasowych na temat CF - twierdzą szefowie śląskiego windykatora.
Czy szefowie śląskiego wierzyciela zamierzają wycofać się ze swoich zarzutów wobec Biel Capital?
- Absolutnie nie. Podtrzymujemy swoje stanowisko. Zawiadomienie zostało wysłane pocztą i wkrótce powinno trafić do komisji - powiedział nam Grzegorz Gniady, wiceprezes Cash Flow.
Cash Flow
z góry na dół