O chęci zakupu słowackich rur przez Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) "Przyjaźń" pisaliśmy w "Parkiecie" przed dwoma tygodniami. Według ukazującego się w Bratysławie dziennika ekonomicznego "Hospodarske Noviny", polski operator złożył już nawet ofertę przejęcia 49 proc. udziałów Transpetrolu, proponując za nie ok. 120 mln USD.
Jukos chce poczekać
Według Interfaksu, udziały przejdą jednak w ręce Gazpromu. Kontrolowany przez Kreml gigant gazowy zapłaci za nie 105 mln USD - podała agencja. Powołała się na szefa departamentu prawnego Gazpromu Konstantina Czujczenkę.
Rzeczniczka Jukosu Claire Davidson nie chciała komentować tych doniesień. Powiedziała tylko, że sprzedaż aktywów dawnego rosyjskiego potentata naftowego nie byłaby rozsądna do czasu planowanej na najbliższy wtorek rozprawy przed sądem upadłościowym, który będzie decydować o losach spółki. Z wnioskiem o ogłoszenie bankructwa Jukosu wystąpił zarządca komisaryczny Eduard Rebgun. Poparli go wierzyciele firmy, w tym największy - rosyjski fiskus.
Sami albo z partnerem