Nie da się ukryć, że na rynku finansowym jest teraz wiele przypadkowości. Inwestorzy na rynku obligacji jeszcze próbują dorabiać jakąś fundamentalną historię do zmienności cen. Tak więc piątkowa wyprzedaż wiązana była z "rozwiązłością fiskalną" promowaną przez Andrzeja Leppera. Na rynku walutowym dominuje kreska. Spadek EUR/PLN zatrzymał się przy poziomie 3,9100. Ustabilizował się przy dużym obrocie, a piątkowa sesja przyniosła korekcyjne odbicie do 3,9350, czemu sprzyjała wyprzedaż na rynku obligacji. Na razie korekta wydaje się kosmetyczna i trudno się temu dziwić, skoro jeszcze kilka dni temu "PLN-pesymiści" wzięli bolesnego stopa. Chęć do brania długich pozycji w EUR/PLN była ograniczona również ze względu na koniec tygodnia. Jeszcze warto wspomnieć, że roczny wzrost PKB w gospodarce amerykańskiej w drugim kwartale był na poziomie 2,5 proc. - poniżej oczekiwań. To zwiększyło prawdopodobieństwo zakończenia cyklu podwyżek stóp. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,2750 i takie zamkniecie tygodnia sugeruje dalszą zwyżkę.