Hossa na Giełdzie Papierów Warościowych w Warszawie trwa już czwarty rok, ale pierwsze trzy lata zabrało odrabianie strat po załamaniu, którego rynek akcji doświadczył w latach 2000-2001. Tak zwana hossa internetowa najpierw doprowadziła WIG20 do poziomu 2481,8 pkt (na zamknięcie sesji 10 marca 2000 roku), ale późniejsze jej pęknięcie obniżyło wartość indeksu dużych spółek do 990,2 pkt (3 października 2001 roku). Rekord z 2000 roku udało się poprawić 19 września 2005 r., kiedy na zamknięcie sesji WIG20 osiągnął 2507,4 pkt. Dopiero jednak ostatni miesiąc 2005 r. i fala wzrostowa, która trwała od połowy marca do połowy maja 2006 r. sprawiły, że stare rekordy odeszły w niepamięć. Nawet jednak dziś, po przeszło trzech latach wzrostu, szczyty z 2000 r. na wykresie WIG20 wcale nie są tak odległe. Dla inwestorów powinno to być przestrogą, że prócz okresów silnej hossy, giełda czasem doświadcza także bessy, po której ceny bardzo długo wracają do rekordowych poziomów.
Próbkę tego, jak szybko potrafią spadać kursy, mieliśmy przed niecałymi trzema miesiącami. Na zamknięcie sesji 11 maja indeks WIG20 zanotował 3347,8 pkt, najwyższą wartość w historii. W cztery kolejne tygodnie stracił prawie 20 proc., a spadki kursów pojedynczych spółek były znacznie większe. Notowania produkującego miedź KGHM - firmy, która ma największy wpływ na wartość WIG20 - obniżyły się 40 proc.
Zanim doszło do majowej przeceny, roczna zmiana indeksu WIG20 (pokazująca, jaka była skala wzrostu notowań największych spółek w ciągu ostatnich 12 miesięcy) podskoczyła do 80 proc. W przypadku indeksu WIRR, w którego skład wchodzą najmniejsze firmy notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, roczna zmiana osiągnęła 150 proc. Tymczasem średnia 12-mięczna zmiana WIG20 w całej historii indeksu to 16 proc., dla WIRR 34 proc. Zdarzało się, że wskaźnik ten spadał dla WIG20 -46 proc. (w uproszczeniu, wartość portfela akcji wchodzących w skład indeksu spadła w ciągu roku niemal o połowę), dla WIRR wynosił nawet -67 proc. To przede wszystkim ten fakt mam na myśli pisząc o konieczności ostrożnego podejścia do rekordów rynku z pierwszych miesięcy 2006 r.
Rekordy (prawie) wszystkich indeksów
A było ich sporo. Najwyższe wartości w historii zanotowały praktycznie wszystkie giełdowe indeksy. Jedyny wyjątek stanowi WIG Informatyka, któremu wciąż odbija się czkawką załamanie po internetowej hossie. Z 20 spółek wchodzących w skład WIG20 historyczne maksima zanotowało 12. Nasze zestawienia obejmują 100 spółek - średnia zmiana kursu w pierwszym półroczu dla tej grupy przedsiębiorstw wynosi 80,1 proc. Jest tym wyższa, im mniejsze spółki bierzemy pod uwagę. Dla dużych firm wyniosła średnio 20,4 proc., dla średnich 62,1 proc., dla małych 95 proc., dla najmniejszych 142 proc.