zatrzymanie wzrostu WIG20 to skutek marazmu na rynkach wschodzących
Mijający tydzień pokazał, że przewagi względem innych rynków wschodzących nie da się utrzymywać w nieskończoność. WIG20 spadł w ciągu pięciu sesji o 4,8 proc. i był to najsłabszy tydzień od połowy czerwca, czyli momentu kiedy notowania szukały dna po zapoczątkowanej w maju przecenie. Korekta w ubiegłym tygodniu sprowadziła WIG20 do bardziej realistycznego poziomu. Trzeba pamiętać, że kluczowy dla naszych dużych spółek indeks MSCI dla rynków wschodzących nie odrobił jeszcze połowy strat z wcześniejszej fali wyprzedaży. Do lipca WIG20 i wskaźnik MSCI zachowywały się niemal identycznie. Lipcowa skokowa zwyżka na naszym rynku zerwała tę więź, ale jak widać na krótko. Ubiegły tydzień zapoczątkował proces, który był coraz bardziej prawdopodobny (o czym zresztą pisaliśmy) - WIG20 zaczął wracać w dół ku poziomowi jaki wynika z obecnego położenia indeksu MSCI. Nasza przewaga względem rynków wschodzących stopniowo znika. Optymistyczny scenariusz jest taki, że rynki wschodzące zaczną odważniej niż dotąd rosnąć. Wystarczy by w tej sytuacji WIG20 przez pewien czas stał w miejscu, a tym samym równowaga względem indeksu MSCI zostanie przywrócona. Można liczyć na to, że powtórzy się sytuacja z połowy lipca, kiedy korekta spadkowa WIG20 trwała tydzień. Problem polega na tym, że okoliczności niezbyt sprzyjają obecnie akcjom na światowych rynkach akcji. Słabnący wzrost gospodarczy w USA chwilowo budzi entuzjazm wśród inwestorów, gdyż zmniejsza szanse na kolejną podwyżkę stóp. Tyle tylko, że prędzej czy później rynek zacznie obawiać się spadku zysków spółek, a to może pchnąć kursy akcji w dół i pogorszyć nastroje na dłuższą metę. Z punktu widzenia analizy technicznej ostatnie dni wyraźnie pogorszyły sytuację. W czwartek przebita została linia ponad miesięcznego trendu wzrostowego. Piątkowe odbicie nie zdołało anulować tego pesymistycznego sygnału. Wygląda zatem na to, że proces przywracania równowagi względem rynków wschodzących może jeszcze trochę potrwać. W pesymistycznym wariancie - jeśli indeks MSCI Emerging Markets zacznie spadać - przecena WIG20 może być jeszcze bardziej dotkliwa.