Planowana reforma publicznej służby zdrowia może przyczynić się do większej popularności polis zdrowotnych - oceniają firmy ubezpieczeniowe. Wprowadzenie prawa o prywatnych ubezpieczeniach spowoduje, że każdy będzie mógł się asekurować dodatkowo. - Pozostanie pewien koszyk świadczeń gwarantowanych, a dodatkowe usługi medyczne będzie można wykupić za pomocą polisy. Będzie to ogromny impuls dla rozwoju ubezpieczeń zdrowotnych - twierdzi Stanisław Borkowski, dyrektor Biura Ubezpieczeń Zdrowotnych PZU Życie. Aneta Cichoń, ekspert ds. tego segmentu w Grupie Uniqa, przypomina, że według szacunków ministerstwa zdrowia, dobrowolne ubezpieczenia mogą przynieść publicznej służbie zdrowia 2,2 mld zł. PZU szacuje wartość rynku ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce na kilkadziesiąt milionów złotych. - Nie widzę drugiego rynku, który miałby równie duży potencjał - twierdzi Stanisław Borkowski. Specjaliści z Allianz szacują, że docelowo co dziesiąty Polak będzie korzystał z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.
Polisy zdrowotne mogą stać się bardziej popularne również dzięki konkurencji wśród usługodawców. Zdaniem Katarzyny Dudzin, rzeczniczki Ergo Hestia, przyczyni się do tego tworzenie prywatnych szpitali, a także prywatyzacja szpitali publicznych.
Jak w tej chwili wygląda sytuacja na rynku? PZU usługę indywidualnych ubezpieczeń wprowadził cztery lata temu. W ubiegłym roku takie polisy zaczęły oferować Ergo Hestia i Uniqa. Od 2006 r. sprzedaje je również Allianz i Compensa. Wejście na rynek rozważa kilku nowych graczy, m.in. Warta. W jej przypadku nie stanie się to jednak wcześniej niż za rok. - W zeszłym roku sprzedaliśmy 40 tys. polis zdrowotnych (grupowych i indywidualnych - red.). W tym mamy już prawie 90 tys. - mówi Stanisław Borkowski. Jak wyjaśnia, popytowi sprzyja m.in. widoczna słabość publicznej służby zdrowia.
PZU szacuje, że w 2006 r. uda mu się zebrać ok. 20 mln złotych składek z ubezpieczeń zdrowotnych. Borkowski zaznacza, że szkodowość tego typu ubezpieczeń (stosunek wypłat odszkodowań do wpłaconych składek) jest dość wysoka. - Szacujemy ją na 40-90 proc - wyjaśnia. Z kolei z oferty Allianza do tej pory skorzystało ok. 300 osób. - Miesięcznie ubezpieczenia indywidualne i grupowe wykupuje u nas ok. 700 osób - mówi Witold Zaręba z TU Allianz Życie Polska. - Szacujemy, że na koniec tego roku z polis indywidualnych i grupowych zbierzemy 9 mln zł składki - dodaje.
Za najtańsze ubezpieczenie indywidualne zapłacimy od 33 do 75 zł. Obejmuje ono przeważnie podstawową opiekę medyczną i niektóre badania laboratoryjne. Allianz w najtańszym pakiecie zapewnia również porady lekarzy specjalistów, bez dodatkowych dopłat. Składki, jakie musi zapłacić klient, przeważnie nie zależą od jego wieku. Wyjątkiem jest tu m.in. Compensa. Spółka uzależnia wysokość miesięcznej składki od wieku i płci ubezpieczonego.