Towarzystwa ubezpieczające kredyty kupieckie odnotowują wzrost liczby polis. Euler Hermes, który jest liderem rynku, zebrał w I półroczu tego roku 65 mln zł - informuje Katarzyna Pszczółkowska z EH. To o 5 mln zł więcej niż połowa wartości składek zebranych w roku ubiegłym.
Jego najwięksi konkurenci, Atradius i Coface, nie chcą ujawnić danych na ten temat, ale przyznają, że sprzedaż się zwiększa. Andrzej Kozak, menedżer sprzedaży Atradius Polska, szacuje, że cały rynek zyskał w tym okresie od 10 do 20 proc. Jak dodaje, wartościowy wzrost jest trochę mniejszy, niż można by się spodziewać, ale jest to związane z zaostrzającą się konkurencją, która spowodowała spadek cen. - Liczba kupowanych polis dynamicznie rośnie - mówi. Na większe zainteresowanie ubezpieczeniami należności liczy też Coface. Grupa planuje roczny wzrost przychodów powyżej 20 proc. - informuje Anna Guzik z działu marketingu firmy.
Jak szacuje K. Pszczółkowska, w roku 2005 firmy sprzedały polisy za 200-210 mln zł. Oznacza to 25-procentową zwyżkę w porównaniu z 2004 r. (160 mln zł) i aż 70 proc. wzrostu w ciągu 2 lat (120 mln zł w 2003 r.).
Kredyt kupiecki jest powszechnym sposobem odraczania płatności za towar (w 2005 r. towarzyszył 90 proc. zakupów). Sprzedającym opłaca się proponować późniejszy termin zapłaty, bo daje to możliwość zwiększenia sprzedaży. Z problemem ściągania należności spotykają się prawie wszyscy z nich.
W ubiegłym roku Euler Hermes kontrolował około 60 proc. rynku ze 120 mln zł składek, wobec około 100 mln zł w 2004 r. (również 60 proc.). Kolejne miejsca zajmują Coface i Atradius. Do obydwu należało w 2004 r. po 9 proc. rynku (z przypisem składki po ok. 9 mln zł), a rok temu ich wspólny udział zwiększył się do prawie 25 proc. z sumą składek ok. 50 mln zł (numerem dwa jest Coface - 13 proc.). KUKE zabezpieczała w 2005 r. około 11 proc. tego typu kredytów (25 mln zł), wobec 19 proc. w 2004 r. Ofertę uzupełniają PZU, Warta i Ergo Hestia skupiające razem około 5 proc. rynku.