Grupa kapitałowa Famur poinformowała, że pożycza 40 mln zł od swojego akcjonariusza - spółki Polaris Chłodnie Śląskie.
Oszczędzą na kredycie
Dług ma zostać spłacony w pięciu ratach, po 8 mln zł każda. Płatności począwszy od sierpnia będą realizowane co 30 dni aż do końca grudnia. Jeżeli przed tymi terminami Famur zarejestruje podwyższenie kapitału zakładowego (niedawno przeprowadził ofertę publiczną o wartości ponad 150 mln zł), to 40 mln zł będzie spłacone w ciągu tygodnia od otrzymania wpływów z emisji.
Pieniądze od Polarisu zostały przeznaczone na wcześniejsze uregulowanie zobowiązań, zaciągniętych przez Famur w związku z zakupem akcji Fabryki Maszyn Górniczych Pioma. Jak poinformowała górnicza firma, wykupiła ona wszystkie weksle, jakie miał Utech. - Pożyczka udzielona przez naszego akcjonariusza, firmę Polaris, ma przede wszystkim na celu zmniejszenie obciążeń finansowych Famuru. Pożyczka od Utechu jest bowiem oprocentowana w wysokości 8 proc. rocznie, czyli 3 punkty procentowe wyżej niż w umowie z Polarisem - mówi Waldemar Łaski, prezes Famuru.
Dlaczego firma wystawia weksle (te dla Utechu nie są bowiem jedynymi, jakie podpisała katowicka firma), które dla wierzyciela są najmocniejszą gwarancją zabezpieczającą płatność? Czy ma problemy finansowe i w inny sposób nie może pozyskać kapitału lub towarów? - Famur korzysta z płatności wekslowych ze względu na to, że jest to efektywna, a z drugiej strony zupełnie standardowa forma rozliczeń z dostawcami. Ważne jest, że akceptowalność weksli świadczy o tym, że wystawiająca je firma może poszczycić się bardzo dużą wiarygodnością u swoich dostawców. Innymi słowy: tylko od rzetelnego płatnika wierzyciel przyjmie weksel bez żadnych zastrzeżeń. Dlatego podkreślamy, że używanie weksli świadczy dobrze o Famurze i jego kondycji finansowej - przekonuje W. Laski.