Wtorkowa decyzja Fedu, zakładająca utrzymanie stóp procentowych w Stanach, daje nadzieję na zwiększenie zainteresowania polskimi obligacjami skarbowymi. Czy tak się stanie? Pierwsze reakcje inwestorów były ostrożne. Wczoraj na otwarciu notowane na warszawskiej giełdzie papiery dłużne straciły na wartości, by w ciągu dnia odrobić stratę. Zdaniem analityków, pozostawienie stóp na obecnym poziomie było zgodne z oczekiwaniami i miało już odbicie w ubiegłotygodniowym wzroście cen papierów. Spadek na otwarciu tłumaczą natomiast rozczaro-
waniem z powodu niejednoznacznego komunikatu, w którym Fed pozostawił furtkę do dalszych podwyżek.
Bez wielkiego entuzjazmu
- W najbliższej perspektywie wzrost globalnego optymizmu, związany z tym postanowieniem, powinien się jednak przełożyć również na polski rynek - twierdzi Grzegorz Maliszewski, ekonomista banku Millennium. Przestrzega jednak przed nadmiernym entuzjazmem. Kluczowy dla kształtowania się krajowego rynku obligacji może być wrzesień, kiedy ma zostać przyjęty budżet. Ważne też będą jesienne wybory samorządowe. Jego zdaniem, potencjał na wyraźniejszy wzrost jest nieco ograniczony ze względu na czynniki wewnętrzne. - Wiele wyjaśni się we wrześniu, kiedy ma zostać uchwalona ustawa budżetowa na 2007 rok. Obecne działania rządu nie wskazują na chęć zacieśnienia polityki fiskalnej, a to dla cen obligacji w najbliższych miesiącach może mieć istotne znaczenie - ocenia G. Maliszewski.
Do tej pory spadki...