Reklama

Dług nadal w niełasce?

Od marca trwa spadek na rynku polskich papierów dłużnych. Postanowienie Fedu o utrzymaniu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych na obecnym poziomie może jednak odmienić ten trend

Publikacja: 10.08.2006 08:11

Wtorkowa decyzja Fedu, zakładająca utrzymanie stóp procentowych w Stanach, daje nadzieję na zwiększenie zainteresowania polskimi obligacjami skarbowymi. Czy tak się stanie? Pierwsze reakcje inwestorów były ostrożne. Wczoraj na otwarciu notowane na warszawskiej giełdzie papiery dłużne straciły na wartości, by w ciągu dnia odrobić stratę. Zdaniem analityków, pozostawienie stóp na obecnym poziomie było zgodne z oczekiwaniami i miało już odbicie w ubiegłotygodniowym wzroście cen papierów. Spadek na otwarciu tłumaczą natomiast rozczaro-

waniem z powodu niejednoznacznego komunikatu, w którym Fed pozostawił furtkę do dalszych podwyżek.

Bez wielkiego entuzjazmu

- W najbliższej perspektywie wzrost globalnego optymizmu, związany z tym postanowieniem, powinien się jednak przełożyć również na polski rynek - twierdzi Grzegorz Maliszewski, ekonomista banku Millennium. Przestrzega jednak przed nadmiernym entuzjazmem. Kluczowy dla kształtowania się krajowego rynku obligacji może być wrzesień, kiedy ma zostać przyjęty budżet. Ważne też będą jesienne wybory samorządowe. Jego zdaniem, potencjał na wyraźniejszy wzrost jest nieco ograniczony ze względu na czynniki wewnętrzne. - Wiele wyjaśni się we wrześniu, kiedy ma zostać uchwalona ustawa budżetowa na 2007 rok. Obecne działania rządu nie wskazują na chęć zacieśnienia polityki fiskalnej, a to dla cen obligacji w najbliższych miesiącach może mieć istotne znaczenie - ocenia G. Maliszewski.

Do tej pory spadki...

Reklama
Reklama

Na krajowym rynku długu zniżka trwa od pięciu miesięcy. Skonstruowany i obliczany przez Analizy Online indeks polskich obligacji skarbowych IROS stracił od początku marca 0,31 proc. W czerwcu doszło nawet do prawdziwego załamania, kiedy w ciągu dwóch tygodni wskaźnik stracił 1,82 proc. Wprawdzie w ciągu ostatniego miesiąca udało się odrobić straty, ale w ostatnim tygodniu lipca IBOR znów powrócił do trendu spadkowego. Maleją też ceny na organizowanych przez Ministerstwo Finansów przetargach. Przykładowo, za "dziesięciolatki" płacono w lipcu średnio 1045,81 zł wobec 1099,27 zł, które proponowano przeciętnie w styczniu, a w przypadku obligacji pięcioletnich średnia cena zmieniła się z 1046,31 zł na początku roku do 946,17 zł w ubiegłym miesiącu. Tomasz Zdyb, analityk rynków finansowych Pekao, tłumaczy kilkumiesięczną zniżkę na rynku polskich papierów dłużnych ogólnym pogorszeniem nastrojów na rynkach wschodzących. - W naszym kraju dodatkowym czynnikiem była niepewna sytuacja polityczna i obawy o politykź fiskalną po wejściu Samoobrony do rządu - dodaje.

Złoty się umocnił

Wtorkowe postanowienie wpłynęło od razu na rynek walutowy. Polski złoty umocnił się względem dolara, podobnie zresztą jak inne waluty krajów wschodzących. Wczoraj około godziny 17 dolar kosztował 2,9958 zł wobec 3,0125 zł na zamknięciu w czwartek.

Komentarz

Paweł Białczyński

diler rynku obligacji BRE

Reklama
Reklama

Za wcześnie na sądy

Na razie jest jeszcze za wcześnie, aby przesądzać o odwróceniu trendu spadkowego. Komunikat

amerykańskiego banku centralnego bowiem niewiele mówił. Nie można wykluczyć, że dalsze podwyżki stóp jeszcze nastąpią. Będzie to zależeć głównie od danych na temat inflacji. W najbliższym czasie czynniki

zewnętrzne będą decydujące dla polskiego rynku

obligacji. Krajowe mają coraz mniejszy wpływ, bo wszelkie zapowiedzi polityków objawiają się głównie w szumie medialnym, a nie konkretnych działaniach. Dlatego rynek już się na nie uodpornił.

Urban Górski

Reklama
Reklama

ekonomista Banku Millennium

Dwa scenariusze dla rynku

Postanowienie Fedu było zgodne z oczekiwaniami inwestorów. Można nawet mówić o lekkim rozczarowaniu niejednoznacznym komunikatem. Obecnie mamy dwa scenariusze rozwoju sytuacji w zależności od tego, czy rynek uwierzy, że nastąpił koniec cyklu podwyżek. Jeśli tak się stanie, można liczyć na polepszenie się koniunktury i klimatu dla inwestowania w naszym regionie. Wpływ mogą natomiast limitować czynniki wewnętrzne. Nie ma bowiem jasnego

stanowiska rządu w sprawie wydatków, a kampania samorządowa może zwiększyć postawy roszczeniowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama