O 29-32 proc. mają wzrosnąć w tym roku skonsolidowane przychody Grupy TVN w porównaniu z uzyskanymi w 2005 roku - zapowiedział wczoraj zarząd przy okazji publikacji wyników za II kwartał. Oznacza to, że wpływy firmy mogą sięgnąć ponad 1,1 mld zł. To więcej niż wcześniej zapowiadano. Przychody grupy miały się zwiększyć o 16-18 proc. i wynieść od 997 mln zł do 1 mld zł.
Zarząd podniósł szacunki nie tylko sprzedaży, ale również EBITDA (zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację). Zmodyfikował także założenia inwestycyjne. Nowe wyliczenia uwzględniają już przejęcie Grupy Onet (TVN ogłosiła wezwanie na akcje portalu, oferując 165 zł za sztukę), jednak i bez tego ten rok byłby dla telewizji lepszy niż się spodziewano. Przychody byłyby o 23-25 proc. większe niż w 2005 roku.
Mimo podwyższenia prognozy przychodów, TVN w dalszym ciągu spodziewa się, że rynek reklamy telewizyjnej urośnie w tym roku o 12 proc.
W II kwartale skonsolidowane przychody ze sprzedaży telewizji zwiększą się o 41,5 proc., do 308,5 mln zł, a zysk netto o 20,5 proc., do 85,2 mln zł. Wzrosła też EBITDA (o 50,4 proc., do 138 mln zł) i rentowność firmy na tym poziomie. Po wyłączeniu kosztów programu motywacyjnego EBITDA wyniosłaby blisko 149 mln zł, a marża EBITDA - 48,3 proc.
W komentarzu do raportu zarząd poinformował, że TVN chciałaby przeznaczać od 30 do 50 proc. rocznego zysku na dywidendę. Zastrzegł, że będzie to zależało od kilku czynników. Aby podzielić się zyskiem z akcjonariuszami, firma musi dysponować odpowiednimi zasobami pieniędzy, co zapisano w warunkach umów kredytowych i emisji obligacji.