Reklama

Droga ropa pompuje wyniki Orlenu i Lotosu

Wzrost cen ropy i marż rafineryjnych sprawia, że krajowi producenci paliw osiągają wysokie zyski. Orlen i Lotos liczą, że korzystny trend się utrzyma i spółki znów będą mogły się pochwalić dobrymi wynikami

Publikacja: 12.08.2006 07:37

W sali notowań warszawskiej giełdy pojawili się wczoraj przedstawiciele obu krajowych koncernów paliwowych. Jako pierwszy swoje wyniki za II kwartał przedstawił PKN Orlen. Nieco później to samo zrobiła Grupa Lotos. Przedstawiciele obu koncernów mówili niemal jednym głosem - warunki panujące na światowych rynkach paliw nam sprzyjały, ale dobre wyniki to również efekt ciężkiej pracy naszych spółek. Liczą na utrzymanie się korzystnych trendów w kolejnych miesiącach roku.

Gorzej, ale i tak dobrze

Paweł Szymański, członek zarządu Orlenu, przyznał, że jeden z najważniejszych dla wyników grupy parametrów - różnica w cenie ropy Brent i Ural (tzw. dyferencjał) - w minionym kwartale był zdecydowanie wyższy od założeń spółki. Polskie rafinerie przetwarzające ropę rosyjską (Ural) zyskują, gdy różnica w cenach rośnie. W II kw. zwiększyła się o 34 proc. i wyniosła średnio 4,81 USD za baryłkę. Korzystnie kształtowała się również marża rafineryjna, która rok do roku wzrosła o 1,3 proc. i wyniosła średnio 5,65 USD za baryłkę. W efekcie zysk netto grupy PKN Orlen, przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej, był wyższy od średniej prognoz analityków prawie o 18 proc. - wyniósł 881 mln zł. Mimo to i tak był prawie trzykrotnie niższy od rekordowego drugiego kwartału 2005 r., kiedy spółka zarobiła 2,56 mld zł. Zwiększyła się natomiast sprzedaż praktycznie wszystkich produktów, co w efekcie dało wzrost skonsolidowanych przychodów Orlenu do 13,544 mld zł, z 9,955 mld zł przed rokiem. - Jeśli warunki makroekonomiczne, czyli marża rafineryjna i dyferencjał, w trzecim kwartale będą podobne do tych z drugiego, to wyniki PKN Orlen w trzecim kwartale będą porównywalne do osiągniętych przed rokiem - powiedział P. Szymański. Zysk netto grupy PKN Orlen między czerwcem a październikiem 2005 r. sięgnął 980,2 mln zł.

Lotos liczy

na więcej pieniędzy

Reklama
Reklama

Przychody grupy w II kwartale 2006 r. wyniosły ponad 3,26 mld zł. To o 21 proc. lepiej niż w pierwszych trzech miesiącach roku i aż o 53 proc. więcej niż w II kw. ubiegłego roku. Zysk netto grupy za II kw. 2006 r. wyniósł 276 mln zł. Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu, jest zdania, że oprócz wyższych cen paliw i sporych marż na produktach za większymi niż przed rokiem zyskami stoi także konsekwentnie realizowana strategia rozwoju grupy. - Obecnie przygotowujemy prognozy wyników finansowych na koniec bieżącego roku. Na razie wszystko wskazuje na to, że będą bardzo dobre - powiedział Paweł Olechnowicz. Akcjonariusze plany zysków mają poznać w ciągu najbliższych dwóch - trzech tygodni. Zarząd firmy przygotowuje także projekt zwiększenia wydobycia ropy naftowej w rejonie Morza Bałtyckiego. Na razie Lotos jest w stanie wydobywać około 70 tys. ton surowca rocznie. - Milion ton to naszym zdaniem realny poziom wydobycia. Na razie jeszcze nie podajemy, kiedy osiągniemy te moce - dodał P. Olechnowicz.

Spółka niedawno opublikowała strategię rozwoju grupy do 2012 roku. Są w niej ujęte także założenia inwestycyjne. Na rozwój pójdzie około 7,3 mld zł. Firma nie ma sprecyzowanych planów, skąd te pieniądze będą pochodzić. - Nie musimy się spieszyć z pozyskiwaniem kapitału. Zbieramy oferty od różnych banków dotyczące możliwości zaciągnięcia pożyczek. Jeszcze nie wiemy, kiedy podpiszemy konkretne umowy - powiedział prezes Olechnowicz. Pieniądze, o których na razie niewiele wiadomo, spółka ma przeznaczyć m.in. na zwiększenie mocy produkcyjnych do poziomu około 10 mln ton paliw rocznie. Wysokie nakłady inwestycyjne oznaczają także, że akcjonariusze nie powinni liczyć na wysokie dywidendy. Szefowie Lotosu chcą w najbliższych latach przeznaczyć na ten cel około 10 proc. zysków, a po zakończeniu inwestycji około 30 proc. zysków.

Komentarz

Tomasz Hońdo

Parkiet

Brakuje zapału do kupna

Reklama
Reklama

akcji PKN Orlen

Spadek notowań spółek paliwowych mimo lepszych od oczekiwań wyników finansowych to tylko w pewnym stopniu niespodzianka. Na takiej reakcji inwestorów zaważyły z pewnością nie najlepsze nastroje

na całym rynku akcji. W piątek pozbywano się także walorów PKO BP, który również zaskoczył lepszymi od oczekiwań wynikami. W przypadku

Orlenu na wzrost kursu nie pozwalają obawy o dostawy ropy dla Możejek. Nawet jeśli jednak pominiemy te przejściowe czynniki, to trzeba pamiętać, że obecne wyniki koncernów paliwowych są dalekie od rekordowych zysków, jakie notowały w ubiegłym roku. Zysk netto PKN Orlen za cztery ostatnie kwartały to nieco ponad 2,2 mld zł. Dla porównania, w najlepszym okresie - między IV kw. 2004 r. i III kw. 2005 r. zysk przekraczał 4,9 mld zł.

Tymczasem kurs Orlenu obecnie to ponad 50 zł, czyli wyraźnie więcej niż w okresie najlepszych wyników, gdy nie przekraczał 35 zł. Właśnie stąd może wynikać niewielki zapał inwestorów do kupna walorów paliwowego koncernu.

Flawiusz Pawluk

Reklama
Reklama

Analityk Domu Maklerskiego BZ WBK

Marże paliwowe mogą spadać

Orlen przedstawił bardzo dobre wyniki finansowe. Widać wzrost zarówno w zyskach z handlu hurtowego, jak i detalicznego. Zapotrzebowanie rynku na paliwa w obrocie detalicznym zwiększyło się o 16 procent w ujęciu rok do roku, to sporo. Akcjonariusze mogli także zobaczyć, że wzrosła kontrybucja Unipetrolu. W I kw. zyski czeskiej spółki wyniosły 60 mln zł. W II kw. wzrosły do ponad 146 mln zł. Widać, że przejęcie się opłacało. Nieco gorzej wypadły na tle grupy wyniki Petrochemii, ale też nie były dramatycznie niskie. Jeśli chodzi o wyniki kolejnych miesięcy, może być nieco gorzej. Przede wszystkim spadają marże na paliwach. Ceny ropy są obecnie na wysokim poziomie, ale ile to potrwa, tego nie wiadomo. Rok temu ceny paliw wywindowały huragany w Zatoce Meksykańskiej. Nie wiadomo, jak poradzi sobie rynek bez takich impulsów.

Michał Mierzwa

Analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku

Reklama
Reklama

Wyniki Lotosu bardzo dobre,

plany pod znakiem zapytania

Spółka wykazała w II kw. bardzo dobre wyniki finansowe. Sporą dynamikę wzrostu zysków oraz przychodów. Oczywiście kolosalny wpływ na to mają ceny paliw na światowych rynkach i spore marże, jakie wpływają do koncernów paliwowych. Jednak wątpię, że takie tempo wzrostu uda się utrzymać przez kolejne kwartały albo nawet lata. W mojej ocenie trochę poniżej oczekiwań są wyniki z działalności wydobywczej. W poprzednim kwartale były lepsze. No i nadal słabe są wyniki z handlu detalicz-

nego. Tu jednak spółka dopiero się rozwija i na zyski trzeba będzie jeszcze poczekać. Firma deklaruje natomiast ambitne plany rozwoju. Wydobycie ropy na poziomie miliona ton rocznie, zwiększenie mocy przero-

bowych do ponad 10 mln ton rocznie. To są bardzo wyśrubowane parametry. O ile musiałoby wzrosnąć zapotrzebowanie na paliwa na rynku,

Reklama
Reklama

żeby udało się sprzedać takie ilości? W tym czasie firma będzie się znacząco zadłużać i płacić stosunkowo niewielkie dywidendy, co może nie spodobać się akcjonariuszom. Jest jeszcze jedna ważna sprawa

- kto jest w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądał rynek paliw

w 2012 roku, kiedy spółka będzie kończyła plan inwestycyjny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama