korzystne wieści z Eurolandu oraz dobre wyniki spółek powinny nam pomóc
Scenariusz, w myśl którego do ustanowienia istotnego lokalnego szczytu na GPW dojdzie w sierpniu i to na wyraźnie wyższym niż obecnie poziomie, jest wciąż realny. Warto zauważyć, że w przypadku kilku ważnych indeksów Eurolandu majowo-czerwcowe spadki zakończyły się wygenerowaniem wiarygodnych formacji odwróconej głowy i ramion. Zapowiada to w perspektywie krótkoterminowej wzrost na tamtym obszarze. Można więc założyć, że w kolejnych tygodniach sierpnia napływać bądź do nas wspierające koniunkturę na polskim rynku akcji dobre wieści ze strefy euro.
W rezultacie powinniśmy być świadkami przypływu dużego kapitału na giełdę warszawską. Kluczowe znaczenie mieć będzie zachowanie akcji banków, które wydają się ostatnio relatywnie silne. Coraz wyższa przewaga dynamiki kredytów nad dynamikę depozytów w sytuacji braku podwyżki stóp przez RPP powoduje, że poprawiają się perspektywy wzrostu zysków tego sektora. Hipotezę potwierdzają opublikowane wczoraj dobre wyniki banku PKO BP. Przyspieszenie tempa wzrostu produkcji przemysłowej, a także co ważne budowlano-montażowej, powoduje, że wyniki finansowe za II kwartał powinny być korzystne. To w pewnym stopniu może przyczyniæ się do poprawy wycen spółek w rekomendacjach. Powinna nam pomóc również wiadomość o zatrzymaniu w USA fali podwyżek stóp procentowych przez Fed. Trwa poszukiwanie nowych liderów rynku. Wyraźnie rośnie popyt na przedstawicieli sektora nowej ekonomii o mniejszej kapitalizacji, co świadczy o sporej aktywności krajowych inwestorów indywidualnych. Możliwe, że po ,,hossie surowcowej" przyszła moda na małe spółki TMT. Wszystko to stwarza szansę na osiągnięcie w najbliższych 2-3 tygodniach zysków przez posiadaczy polskich akcji. Trzeba jednak zdążyć przed wrześniem. Z danych obejmujących lata 1994-2005 wynika, że prawdopodobieństwo tego, że w okresie od 1 IX do 31 XI pojawi się przynajmniej 1 fala ponad 10-proc. spadku indeksu WIG20 wynosi aż 83 proc. Gdyby prawidłowość ta miała spełniæ się także tym razem i fala pojawiłaby się w tym roku, to za 3 tygodnie weszlibyśmy w okres dużego ryzyka.