Podczas wczorajszej sesji do momentu opublikowania danych o inflacji, tj. do godziny 14.00, rynek długu nie podlegał większym zmianom. Obligacje dwuletnie OK0808 kwotowane były z rentownością 4,79 proc., pięcioletnie PS0511 z rentownością 5,4 proc., a dziesięcioletnie DS1015 na poziomie 5,62 proc. Dopiero lipcowe dane o inflacji zaskoczyły rynek, gdyż spodziewano się jej na poziomie 0,8 proc. Także dane o przeciętnym wynagrodzeniu w przedsiębiorstwach wzrosły o 5,6 proc., wobec oczekiwanych 5,3 proc. Dane te spowodowały wzrost rentowności długu o przeciętnie o 4-6 b.p. na całej długości krzywej dochodowości.
Jednak ze względu na późniejsze uspokajające komentarze członków Rady Polityki Pieniężnej: Dariusza Filara oraz Stanisława Nieckarza nastąpił nieznaczny wzrost cen polskiego długu. Dodatkowym wsparciem dla polskich obligacji były dane o inflacji bazowej i produkcji przemysłowej w USA, po których spadły rentowności papierów skarbowych na rynkach bazowych.
W perspektywie najbliższych dni możemy oczekiwać wyższych rentowności polskiego długu na krótkim końcu krzywej dochodowości.