W czerwcu produkcja przemysłowa wzrosła o 12,4% r/r (wobec oczekiwanych 10,4%), a w maju o 19,1% r/r.
"Wyższy lipcowy wzrost produkcji w wynika głównie z korzystniejszej relacji dni roboczych w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. (w lipcu liczba dni roboczych identyczna jak przed rokiem, w czerwcu - o 1 dzień mniejsza), znacznie niższej bazy odniesienia z lipca ub.r. (1,6% r/r) w porównaniu z czerwcem ub.r. (7% r/r)." - napisali ekonomiści banku PKO BP w komunikacie.
Jednocześnie dodają, że trudny do oszacowania będzie wpływ suszy na produkcję przemysłową.
"Wysokie upały mogły wpłynąć negatywnie na niektóre branże i pozytywne na inne, np. przemysł spożywczy (m.in. piwowarski, produkcji lodów itp.) czy energetykę - trudno określić wpływ netto tego czynnika" - oceniają.
Ekonomiści Banku Zachodniego WBK oceniają, że lipcowe wskaźniki produkcji przemysłowej będą odzwierciedlać przyspieszenie w polskiej gospodarce.