Reklama

Zwolnienia w Zelmerze

Zarząd rzeszowskiej spółki chce zwolnić 130 osób. Najpierw te, które mają prawa do zasiłków przedemerytalnych. Proponuje też odejścia dobrowolne. Związki zawodowe zapowiadają, że się na to nie zgodzą

Publikacja: 18.08.2006 07:20

Zwolnienia zostaną przeprowadzone od połowy września do połowy października tego roku. Mają dopasować liczbę zatrudnionych do mniejszych potrzeb produkcyjnych rzeszowskiego producenta małego AGD poza sezonem. W okresach, kiedy fabryka będzie potrzebowała więcej rąk do pracy, zatrudni pracowników na czas określony.

Takie rozwiązanie nie odpowiada związkom zawodowym. Zapowiadają, że jeśli zarząd nie zmieni zdania, wykorzystają wszystkie możliwe środki do zablokowania takiej decyzji, nawet te drastyczne, jak np. spór zbiorowy.

Zmniejszanie kosztów

Janusz Płocica, prezes spółki, wyjaśnia, że zwolnienia pracowników w Zelmerze związane są z dwiema kwestiami. Pierwsza z nich dotyczy zmniejszenia zużycia części odlewanych z aluminium w procesie produkcji. - Posiadamy odlewnię, którą od przyszłego roku zamierzamy przekształcić w osobną spółkę menedżerską. Będzie ona obsługiwała klientów zewnętrznych. Aby jednak tak się stało, musi poradzić sobie w warunkach wolnego rynku - mówi prezes. Dodaje, że zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami firma planuje zwiększenie elastyczności swoich mocy wytwórczych. - Nasza produkcja jest sezonowa. Zamierzamy więc zmniejszyć liczbę pracowników, a w miesiącach, kiedy produkcja rośnie, zatrudniać pracowników na czas określony. W ten sposób zredukujemy koszty, nie obcinając jednocześnie pensji pracowników - tłumaczy Janusz Płocica.

Działania osłonowe

Reklama
Reklama

- Rozpoczęliśmy rozmowy ze związkami zawodowymi. Przedstawiliśmy im projekt działań osłonowych, jakie zamierzamy podjąć - informuje prezes.

W pierwszej kolejności zwalniane miałyby być osoby, które nabyły już prawo do zasiłków przedemerytalnych. Janusz Płocica zapowiedział również, że zarząd zaproponuje odchodzącym pracownikom odprawy wyższe, niż to wynika z kodeksu pracy. - Liczymy, że dzięki temu osiągniemy porozumienie ze związkami zawodowymi - mówi szef spółki.

Według niego, nie ma konieczności tworzenia rezerw, związanych ze zwolnieniami. - Ich koszty w skali roku zostaną pokryte przez oszczędności, osiągnięte w efekcie redukcji zatrudnienia. Nie ma zagrożenia dla realizacji prognoz spółki - podkreśla Janusz Płocica. W tym roku zysk netto Zelmera ma wynieść 31,8 mln zł.

Związki zawodowe

są niezadowolone

Jerzy Wróbel, szef "Sierpnia 80" w Zelmerze i członek rady nadzorczej z ramienia związków zawodowych, poinformował, że związkowcom przedstawiono wczoraj propozycję programu odejść dobrowolnych. Jeśli znajdą się chętni, którzy będą chcieli zrezygnować z pracy, dostaną wyższe odprawy. - Jednak zarząd nie ma nawet danych, ile jest takich osób. Uważamy, że jest to próba "dobrowolnego" przymusu - mówi.

Reklama
Reklama

Według związków, przy obecnych wynikach finansowych, w spółce nie ma potrzeby redukcji zatrudnienia. - Nie możemy zgodzić się na wymianę długoletnich, doświadczonych pracowników na nowych - mówi Jerzy Wróbel.

Związki zgadzają się, że produkcja w Zelmerze jest sezonowa, twierdzą jednak, że obecna liczba zatrudnionych odpowiada poziomowi produkcji w mniej "obłożonych" miesiącach. - W bardziej gorących miesiącach można oczywiście zatrudniać dodatkowe osoby na czas określony, jednak nie można zastępować nimi stałych pracowników - twierdzi Jerzy Wróbel.

Komentarz

Katarzyna Latek

Parkiet

Zarząd Zelmera z pewnością

Reklama
Reklama

postawi na swoim

Decyzja zarządu Zelmera nie zaskakuje. Zaledwie tydzień temu spółka poinformowała, że zamierza zwiększać udział importowanego sprzętu w ogólnej sprzedaży, dlatego nie potrzebuje aż tylu pracowników. Obecnie firma zatrudnia ok. 2 tys. osób. Nie dziwi też niepokój związków zawodowych. W Zelmerze nastąpi więc kolejna próba sił. Jedna miała już miejsce w tym roku, gdy związkowcy próbowali wynegocjować podwyżki wyższe niż te, które przewidziano w budżecie. Nie udało się. Spółka jest jednym z największych pracodawców na Podkarpaciu, gdzie panuje duże bezrobocie. Zarząd ma więc silny argument w rozmowach ze związkami. Wiosną władze spółki postawiły na swoim i wynagrodzenia wzrosły zgodnie z planem. Teraz można więc spodziewać się podobnego scenariusza.

Jerzy Wróbel

przewodniczący zakładowego "Sierpnia 80"

Spółka staje się hurtownią

Reklama
Reklama

W spółce działa sześć silnych organizacji związkowych, które mają na uwadze zarówno dobro spółki, jak i jej pracowników. Nie podoba nam się, że Zelmer sprowadza coraz więcej sprzętu z Chin. To musi odbić się na silnej marce, która jest wartością dla spółki. Problem nie byłby tak duży, gdyby sprowadzano tylko ten asortyment, którego nie mamy w ofercie. Jednak niepokoi nas, że próbuje się zastępować chińskimi wyrobami sprzęt, który dotychczas był produkowany w Zelmerze. W ten sposób zmierzamy do tego, że staniemy się tylko hurtownią azjatyckiego AGD o niskiej jakości, a nie największym polskim producentem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama