Reklama

Orlen kupuje ropę nie tylko z Rosji

Orlen chciał, aby wszystkie rafinerie z jego grupy przerabiały rosyjską ropę. O tym, że tak nie będzie, zdecydowali akcjonariusze czeskiej spółki, kontrolowanej przez płocki koncern

Publikacja: 18.08.2006 07:32

Razem z Unipetrolem Orlen przejął w zeszłym roku kontrolę nad wieloma firmami czeskiego holdingu, w tym m.in. nad Ceską Rafinerską. To właśnie ta spółka jest właścicielem dwóch największych czeskich rafinerii: w Litvinovie i w Kralupach w zachodniej części kraju. W ręku płockiego koncernu znalazła się pośrednio również firma Paramo, do której należy trzeci, najmniejszy zakład przerabiający ropę w Czechach.

Zapewne wtedy też zrodziła się idea, aby wszystkie rafinerie, które dzięki przejęciu Unipetrolu znalazły się w grupie Orlenu, były zaopatrywane - tak jak zakład w Płocku - w rosyjską ropę. Oznaczałoby to de facto przestawienie na ten surowiec tylko rafinerii w Kralupach, ponieważ dwie pozostałe - w Litvinovie i w Pardubicach - zasiarczoną ropę z Rosji przerabiają już od dawna.

Rozważali, ale zrezygnowali

- Faktycznie rozważaliśmy możliwość przestawienia czeskiej rafinerii w Kralupach na ropę rosyjską - przyznaje w rozmowie z "Parkietem" Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu. - Zdecydowaliśmy się jednak tego nie robić, aby zachować dywersyfikację dostaw i nie uzależniać tej rafinerii od ropy kwaśnej - tłumaczy.

Mimo to sprawa przestawienia Kralup na zasiarczoną ropę stanęła na ostatnim walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Ceskiej Rafinerskiej na początku sierpnia tego roku.

Reklama
Reklama

Wyjaśnijmy, że Unipetrol, największy akcjonariusz tej spółki, ma 51 proc. głosów na jej WZA. Pozostałe papiery i głosy należą do trzech zagranicznych gigantów paliwowych: włoskiego Agip/ENI, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell i amerykańskiego ConocoPhillips. Każda z nich jest właścicielem 16,33-proc. pakietu Ceskiej Rafinerskiej.

Akcjonariusze nie chcą

studium

W spółce obowiązuje zasada, że strategiczne decyzje podejmowane są kwalifikowaną większością głosów. To z kolei oznacza, że np. przestawienie rafinerii w Kralupach na ropę rosyjską musiałoby być zaakceptowane przez większościowego akcjonariusza oraz co najmniej dwóch z trzech pozostałych współwłaścicieli.

"WZA nie poparło propozycji spółki, dotyczącej opracowania projektu studialnego, który umożliwiałby przerabianie w rafinerii w Kralupach zasiarczonej ropy" - czytamy na internetowej stronie Ceskiej Rafinerskiej. Akcjonariusze zaakceptowali natomiast, jak wynika z komunikatu, strategię rozwoju spółki na lata 2007-2011.

Centralne zakupy

Reklama
Reklama

dla wszystkich

Kralupy pozostaną więc jedyną rafinerią w grupie Orlenu, która będzie bazować nie na ciężkiej, rosyjskiej ropie, ale na surowcu dostarczanym z zupełnie innego kierunku za pośrednictwem portu we włoskim Trieście i ropociągu IKL.

- Oczywiście, ta czeska rafineria jest i będzie nadal w systemie wspólnych zakupów grupy Orlen, ponieważ możemy centralnie nabywać różne rodzaje ropy - zapewnia Dawid Piekarz. W tym systemie od początku roku, zgodnie z tym, co jesienią 2005 roku zapowiadał płocki koncern, są wszystkie zakłady przerabiające ropę naftową.

Możejki wolą ropę z Rosji

Orlen chciałby w przyszłości na takiej samej zasadzie centralnie kupować surowiec także do rafinerii w Możejkach. Zdaniem rzecznika płockiego koncernu, fakt, że teraz litewska spółka ma kłopoty z dostawą ropy przez rurociąg "Przyjaźń", nie powinien mieć wpływu na włączenie jej do orlenowskiego systemu zakupów surowca. - Optymalnym rozwiązaniem byłoby, oczywiście, kupowanie do Możejek ropy rosyjskiej nawet wówczas, gdyby dostawy miały się odbywać nie za pośrednictwem rurociągu, ale terminalu w Butyndze - deklaruje D. Piekarz. Powtarza po raz kolejny, że podpisując wstępną umowę zakupu litewskiej rafinerii, Orlen wziął pod uwagę możliwości dostaw różnych gatunków ropy z różnych źródeł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama