Bioton na koniec 2006 r. może osiągnąć nawet 100 mln zł zysku netto, a nie brutto, jak wcześniej zapowiadał prezes spółki Adam Wilczęga. - Przy sprzyjających okolicznościach możemy wypracować trzycyfrowy zysk netto - mówi.

Jednocześnie potwierdził, że producent insuliny ma cały czas szanse na skonsolidowaną sprzedaż w granicach 260-300 mln zł. Firmie może pomóc korzystny kurs dolara. Spodziewa się znacznych zysków z działalności finansowej. Dzięki ostatniej emisji akcji spółka dysponuje znaczną gotówką (ponad 350 mln zł), której nie wyda od razu.

Jednak największy wpływ na całoroczne wyniki będzie miał eksport insuliny do wschodniego sąsiada. Ma przynieść ok. 20 mln USD. - Sprzedaż w Rosji rozpoczniemy jesienią - mówi Wilczęga. W tej chwili Bioton kończy procedury związane z rejestracją preparatu. Ma też uzgodnione zamówienia o wartości 8 mln USD. Resztę zdobędzie w przetargach, które odbędą się na przełomie sierpnia i września.

Bioton przymierza się także do zakupu kolejnego pakietu akcji w ukraińskiej spółce Indar (teraz ma 21 proc.). Kontroluje ona ok. 70 proc. tamtejszego rynku insuliny. W pierwszym półroczu Bioton sprzedał o 52,5 proc. więcej insuliny niż rok wcześniej. Przychody z tego tytułu przekroczyły 28 mln zł i stanowią już 54 proc. obrotów firmy. Udział giełdowej spółki w polskim rynku wzrósl w czerwcu z 23 do 26 proc. - Jesteśmy na najlepszej drodze do osiągnięcia 28 proc. udziałów w krajowym rynku na koniec roku - mówi Wilczęga. Skonsolidowane przychody Biotonu w pierwszym półroczu br. wyniosły 96 mln zł i były o 40 proc. wyższe niż w tym samym okresie 2005 r. Zysk netto wzrósł o ponad 84 proc., do 16 mln zł. Wczoraj kurs spółki zyskał 6,32 proc. i wyniósł 2,02 zł.