Reklama

Miedź zdrożała o ponad 3 procent

Publikacja: 19.08.2006 09:06

W minionym tygodniu cena miedzi na londyńskiej giełdzie ulegała wyjątkowo znacznym wahaniom. Przyczyną zarówno środowej zniżki o 5,3 proc., jak i piątkowego wzrostu o 3,2 proc. były wiadomości z chilijskiej kopalni Escondida, największej na świecie.

W ub.r. jej udział w globalnym wydobyciu wynosił 8,5 proc., w I półroczu br. spadł wprawdzie do

7 proc., ale nie osłabiło to pozycji Escondidy wśród liderów tego rynku. Strajk w tej kopalni trwał od

7 sierpnia, wydobycie spadło o trzy piąte, ale wciąż była nadzieja na zakończenie sporu o podłożu płacowym. Zwłaszcza że w środę związki zawodowe zmniejszyły żądania podniesienia płac do 10, z 13 pkt proc. powyżej stopy inflacji.

Zarząd australijskiej spółki BHP Billitom, która ma 57,5 proc. udziałów w kopalni, odrzucił te żądania. Wtedy górnicy zdecydowali się na zablokowanie kopalni, na co zarząd zareagował jej zamknięciem. Doszło do zamieszek.

Reklama
Reklama

Sytuacja wydaje się zbyt napięta, by można było liczyć na jej szybkie uregulowanie i wznowienie wydobycia.

Mimo to ceny miedzi nie muszą nadal rosnąć, bo z USA napływają informacje potwierdzające spowolnienie wzrostu tamtejszej gospodarki, a Chiny po raz drugi podniosły stopy procentowe, by schłodzić koniunkturę.

Pod koniec piątkowych notowań kontrakty terminowe z dostawą za trzy miesiące kosztowały 7530 USD za tonę, o 240 USD więcej niż na zamknięciu dzień wcześniej. Na koniec minionego tygodnia kontrakty te kosztowały w Londynie 7570 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama