Piątkowa sesja na rynku walutowym przyniosła deprecjację złotego względem głównych walut. Kurs USD/PLN wzrósł w ciągu dnia z 3,00 do 3,0550, natomiast EUR/PLN z 3,8790 do poziomu oporu 3,91. Dane o produkcji przemysłowej i inflacji nie miały bezpośredniego przełożenia na złotego. Do osłabienia krajowej waluty przyczyniło się pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących. Krótkoterminowe perspektywy naszej waluty nie wyglądają optymistycznie. Z jednej strony eurodolarowi zabrakło w ubiegłym tygodniu sił do przełamania linii trendu i ostatnich szczytów w okolicach 1,2880-1,2910. Wciąż na rynku jest wiele długich pozycji, co oznacza, że potencjał do przebicia się EUR/USD przez tź strefę jest ograniczony. W krótkim terminie oczekiwałbym raczej głębszej korekty spadkowej eurodolara. To z kolei oznacza presję na osłabienie złotego. Ponadto coraz wyraźniejsze są symptomy korekty na walutach i obligacjach rynków wschodzących. Coraz bardziej prawdopodobne staje się przełamanie przez EUR/PLN oporu 3,91 i wzrost do 3,96.