Koncern Rusal, trzeci co do wielkości producent aluminium na świecie, prawdopodobnie połączy się ze spółką Sual, głównym rywalem na rosyjskim rynku - podał "Kommiersant".

75 proc. akcji nowego przedsiębiorstwa przypadłoby Olegowi Deripasce, właścicielowi Rusalu, a pozostała część walorów kontrolowana byłaby przez Wiktora Wekselberga, głównego akcjonariusza Sualu. Rusal po przejęciu rywala, którego wycenia się na 5,5 mld USD, byłby wart 22 mld USD. Część analityków ostrożnie podchodzi do optymistycznych szacunków majątku Sualu, którego kapitalizacja wynosi 3,42 mld USD. Niemniej jednak połączone moce produkcyjne spółek pozwoliłyby wytwarzać 3,7 mln ton aluminium rocznie. Z takim wynikiem spółka Deripaski wyprzedziłaby amerykański koncern Alcoa, obecnego lidera branży. Oprócz pierwszego miejsca na rynku, Rusal poprzez przejęcie Sualu uzyskałby dostęp do surowców, których niewątpliwie brakuje firmie Deripaski. Zapasy boksytów, niezbędnych przy produkcji aluminium, zabezpieczają tyko 70 proc. produkcji Rusalu, a Sual ma nadwyżkę surowca. - Planowana transakcja uzyskała prawdopodobnie akceptacjź rosyjskich władz - uważają analitycy.

Plany przejęcia Sualu pojawiły się już półtora roku temu, jednak transakcja nie mogła być sfinalizowana, gdyż brakowało kompromisu między stronami co do ceny. Również Wekselberg od dawna szukał strategicznego partnera. Jego spółka prowadziła rozmowy z takim firmami, jak Alcoa, Alcan czy Fleming Family& Partners, jednak żadne z nich nie zakończyły się sukcesem.

Analitycy branży zauważyli, że Wekselberg zmniejsza aktywność na rynku aluminium, co może potwierdzać doniesienia o planowanej fuzji. Rosyjski miliarder coraz bardziej angażuje się w nowe projekty w branży energetycznej i chemicznej. Rzecznicy obu rosyjskich firm nie chcą komentować całej sprawy.

Bloomberg