Reklama

Węgry oddalają się od euro

Rząd węgierski do 1 września ma przedstawić Komisji Europejskiej nowy plan przyjęcia wspólnej waluty, ale nie będzie w nim daty wejścia do strefy euro

Publikacja: 24.08.2006 08:26

Aktualny program umożliwia przyjęcie euro najwcześniej w 2011 r. - powiedział w środę minister finansów Janos Veres. Jego zdaniem, decydujący będzie rok 2009, kiedy Węgry mają szansę spełnić kryteria wstępu do strefy euro, określone w traktacie z Maastricht, dotyczące poziomu deficytu budżetowego, inflacji, długu publicznego. Veres jest chyba zbyt dużym optymistą.

Zadanie ponad siły

W lipcu rząd Ferenca Gyurcsanya zrezygnował z przystąpienia do strefy euro do 2010 r., gdyż uznał, że nie zdoła w odpowiednim czasie zmniejszyć deficytu budżetowego, tak by nie przekraczał on dopuszczalnych 3 proc. produktu krajowego brutto. Obecnie Węgry pod tym względem są najgorsze w całej Unii Europejskiej. Do 2009 r. chcą zredukować wielkość deficytu z obecnych 11,6 proc. (prognoza na ten rok) do 3,2 proc. Relacja długu publicznego do PKB powinna wówczas wynieść 70,8 proc., podczas gdy maksymalny próg to 60 proc. PKB.

Po rezygnacji determinacja

Szef rządu węgierskiego podczas wtorkowej konferencji w parlamencie zapewniał o wielkiej determinacji w dążeniu do osiągnięcia tych celów. Reakcja rynku walutowego była pozytywna, gdyż forint tego dnia zyskał 0,7 proc. Jednak rezygnacja z wcześniejszego przystąpienia do strefy euro i prognozy deficytu budżetowego zostały krytycznie skomentowane przez wielu analityków. "Z opublikowanych prognoz wysokości deficytu budżetowego wynika, że w 2010 r. deficyt wyniesie 2,7 proc., a więc najwcześniej Węgry będą mogły przystąpić do strefy euro w 2012 roku" - napisał w raporcie Silja Sepping, analityk Lehman Brothers.

Reklama
Reklama

Gyurcsany zapowiedział, że zmodyfikowany plan konwergencji (osiągnięcia kryteriów z Maastricht) będzie dyskutowany na dzisiejszym posiedzeniu rządu. Poprzedni, przedstawiony Komisji Europejskiej w grudniu ubiegłego roku, został przez nią odrzucony z powodu wątpliwości, czy Węgrom uda się osiągnąć oczekiwany poziom wpływów podatkowych.

Zsigmond Jarai, prezes węgierskiego banku centralnego, uważa, że plan Gyurcsanya nie doprowadzi kraju do strefy euro. Zwraca uwagę nie tylko na deficyt budżetowy, ale także na rosnącą inflację. W tym roku wzrost cen ma wynieść 3,5 proc., a w następnym aż 6,2 proc.

Dopiero w 2014 roku?

Pesymistą jest też Istvan Zsoldos, analityk amerykańskiego banku inwestycyjnego Goldman Sachs. Wprawdzie nie wyklucza on, iż plan konwergencji zostanie zmodyfikowany pod wpływem Wolnych Demokratów, partnera koalicyjnego socjalistów, ale nie sądzi, aby wejście do strefy euro było możliwe przed 2014 r.

Rząd Gyurcsanya podnosi podatki i obiecuje zmniejszenie administracji. Do 2009 r. udział wydatków państwa w PKB zmaleje z obecnych 18,4 proc. do 15,2 proc. Realizację planów może utrudnić spadające tempo wzrostu gospodarczego. Według agencji Standard&Poor?s, w 2007 r. może wynieść 2,5 proc. wobec 4,2 proc. w tym roku.

Węgry są czwartym krajem spośród nowych członków Unii Europejskiej, który przesuwa termin wejścia do strefy euro. Wcześniej uczyniły to Łotwa i Estonia. Litwę do zmiany planów zmusiła Komisja Europejska, która odrzuciła wniosek Wilna z powodu zbyt wysokiej inflacji. Polski rząd jeszcze nie określił terminu planowanej akcesji do Eurolandu.

Reklama
Reklama

Bloomberg, www.bbj.hu

Czeski plan zagrożony

Nasi południowi sąsiedzi chcą przystąpić do strefy euro w 2010 r., ale pojawiły się zagrożenia. Eduard Janota, urzędujący wiceminister finansów, ostrzega, że w przyszłym roku deficyt budżetu może wynieść 4,6 proc. PKB, jeśli nie zostaną przesunięte nowe wydatki na świadczenia socjalne i służbę publiczną. Aktualna rządowa prognoza mówi o 3,8 proc. deficytu, a w planie konwergencji zapisano 3,3 proc. Poprzedni socjaldemokratyczny premier Jiri Paroubek optuje za przesunięciem terminu przyjęcia wspólnej waluty na 2011 rok, gdyż w przeciwnym razie trzeba będzie ograniczyć wydatki socjalne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama