Reklama

Niepewność pozostała

Niepewność co do decyzji Fedu w najbliższych kilku miesiącach może mieć duże znaczenie dla polskiego rynku walutowego

Publikacja: 25.08.2006 08:40

Decyzja o utrzymaniu stopy funduszy federalnych na niezmienionym poziomie 5,25 proc., podjęta przez Fed na sierpniowym posiedzeniu, nie stanowiła zaskoczenia dla rynków finansowych. Stopniowe łagodzenie tonu komentarzy przygotowało inwestorów na takie rozwiązanie. Nie można jednak powiedzieć, że decyzja ta rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące kształtu polityki pieniężnej w USA. Tym bardziej że w ostatni wtorek przedstawiciel Fedu w Chicago Michael Moskow stwierdził, że możliwe są dalsze podwyżki stóp w celu powstrzymania inflacji.

Pod koniec lipca rynek nabrał przeświadczenia, że w sierpniu dojdzie do przerwy w cyklu podwyżek. Była to reakcja na wystąpienie prezesa Fedu Bena Bernanke przed Kongresem, podczas którego przedstawił on dosyć pesymistyczne prognozy makroekonomiczne (przewidują spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego oraz towarzyszący mu spadek inflacji bazowej do 2 - 2,25 proc.). W świetle tych prognoz rynek zwrócił mniejszą uwagę na publikację tzw. beige book, czyli raportu Fedu poświęconego kondycji amerykańskiej gospodarki. Raport ten potwierdzał oznaki postępującego spowolnienia gospodarczego. Zaznaczono w nim również, że pewne sygnały wskazują na ryzyko wzrostu presji cenowej na skutek przerzucania przez producentów rosnących kosztów produkcji i sprzedaży na konsumentów.

Dane makroekonomiczne za II kwartał 2006 roku potwierdziły postępujące spowolnienie gospodarki USA. Wzrost PKB spadł do 2,5 proc. w ujęciu rocznym z 5,6 proc. w I kwartale, na co złożyło się zarówno osłabienie wydatków konsumpcyjnych (do 2,5 proc. z 4,8 proc. w I kwartale), jak i inwestycji (do 2,7 proc. z 13,7 proc.). Jednocześnie jednak wskaźnik inflacji oparty na wydatkach konsumentów (PCE) zanotował wzrost o 4,1 proc. w ujęciu rok do roku, po wzroście o 2,1 proc. w I kwartale. Co więcej, indeks bazowy po wyłączeniu cen żywności i energii, uważany przez Fed za najlepszy miernik presji inflacyjnej, wzrósł o 2,9 proc. wobec 2,1 proc. kwartał wcześniej. Wydaje się to potwierdzać scenariusz, przed którym przestrzegała "beżowa księga". Jeżeli w kolejnych miesiącach inflacja bazowa w wyraźny sposób będzie przekraczała 2 proc., to możliwe, że czekają nas kolejne podwyżki stóp procentowych w USA.

Niepewność co do decyzji Fedu w najbliższych kilku miesiącach może mieć istotne znaczenie dla polskiego rynku walutowego. W ostatnich tygodniach nastawienie do złotego uległo wyraźnej poprawie, a polska waluta zyskała znacznie na wartości. Obserwując wykresy nietrudno jednak zauważyć silną korelację między kursem złotego a EUR/USD. Początek ostatniej fali wzrostowej kursu polskiej waluty miał miejsce 19 lipca. Był to dzień, w którym prezes Fedu wystąpił przed Kongresem, przedstawiając najnowsze prognozy ekonomiczne. W tym samym dniu EUR/USD odbił się od lokalnego minimum na poziomie 1,2455 i od tej pory kontynuował wzrost aż w okolice 1,29.

Wyraźnie widać, że na kurs złotego (jak również innych walut naszego regionu) wpływa przede wszystkim sentyment dla dolara panujący na rynkach światowych. Jeżeli ulega on osłabieniu, to rośnie skłonność zagranicznych inwestorów do lokowania środków na rynkach krajów rozwijających się. Natomiast zmniejszenie presji ciążącej na dolarze sprzyja osłabieniu walut naszego regionu. Z kolei sentyment dla dolara wynika w ostatnim czasie z oczekiwań rynku co do prowadzonej przez Fed polityki pieniężnej (silny wzrost EUR/USD z ostatnich tygodni oparty był na przekonaniu inwestorów o zbliżającym się końcu cyklu podwyżek stóp procentowych w USA).

Reklama
Reklama

Biorąc zatem pod uwagę fakt, że po ostatnim posiedzeniu Fed nie wykluczył jednoznacznie możliwości dalszych podwyżek, a bieżące dane z USA wydają się potwierdzać pesymistyczny scenariusz nakreślony w "beżowej księdze", utrzymująca się niepewność co do przyszłych decyzji powinna stanowić czynnik wspierający dolara i hamujący wzrost EUR/USD. Wydaje się prawdopodobne, że para ta nie zdoła przekroczyć przedziału 1,29 - 1,30 bez dodatkowego impulsu. Jeżeli jednak dane wykażą utrzymującą się presję inflacyjną, to może nas czekać stosunkowo głęboka korekta, przynosząca odwrót EUR/USD nawet do 1,26-1,27. Tym samym można oczekiwać również powstrzymania procesu umocnienia złotego. Głęboka korekta EUR/USD może w krótkim okresie przynieść równie głębokie odbicie w górę zarówno USD/PLN, jak i EUR/PLN (potencjalnie nawet o 10-15 groszy), zwłaszcza że coraz większą rolę odgrywać będą zbliżające się wybory samorządowe i związane z nimi spory wokół przyszłorocznego budżetu.

Ekonomista DZ Banku

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama