W piątek do obrotu giełdowego trafiły pierwsze obligacje strukturyzowane. Ich emitentem jest Deutsche Bank. Konstrukcja tych papierów zapewnia, że po trzech latach firma ta odkupi obligacje od inwestorów po cenie nie mniejszej niż cena emisyjna (100 zł). Inwestor nie straci na inwestycji, a zyski będą uzależnione od sytuacji na rynkach akcji, surowców, nieruchomości i pieniężnym.

Inwestorzy (było ich ponad 1700) kupili obligacje o wartości 138 mln zł. Średnia wartość papierów przypadająca na jedną osobę to zatem około 80 tys. zł. Obligacje trafiły do notowań jednolitych. Transakcje nimi mogą więc być zawierane tylko dwa razy w ciągu dnia (o godz. 11.15 i 15.00, przyjmowanie zleceń kończy się na piętnaście minut przed fixingami). Pierwszego dnia notowań nowego instrumentu nie doszło do zawarcia żadnej transakcji. Nie powinno to jednak dziwić. Podsta- wowe źródło podaży obligacji strukturyzowanych to ich emisja. Giełda ma przede wszystkim umożliwiać łatwe wycofanie się z inwestycji przed terminem wykupu.

Kolejną emisję DB zamierza przeprowadzić na przełomie września i października. - To, jaka będzie konstrukcja nowych obligacji, będzie zależało od zapotrzebowania polskich inwestorów - powiedział Przemysław Błotny z londyńskiego oddziału Deutsche Banku. GPW prowadzi rozmowy z innymi instytucjami, które mogłyby emitować podobne papiery.